Atopowe zapalenie skóry ( AZS )

Moderatorzy: Katja, Nirwana

Atopowe zapalenie skóry ( AZS )

Postprzez Kati » 20 gru 2008, 17:34

Dona napisał(a):Niestety okazało się, że Amf ma atopię. Szukam jak najwięcej informacji na ten temat.

Znalazłam taki artykuł:

Atopowe zapalenie skóry psów

Atopowe zapalenie skóry (AZS) psów jest częstym, świądowym zapaleniem skóry (10 do 35% przypadków dermatologicznych u psów) stanowiącym drugą, po APZS przyczynę świądu u psów. Jest ono obserwowane zwłaszcza u zwierząt młodych wœród pewnych predysponowanych ras. Typowym jest, że w ponad 80% przypadków stwierdzane jest uczulenie na pneumoalergeny.

1. Rys historyczny.
W 1941 roku został opisany u psa pierwszy przypadek klinicznego uczulenia z wykazaniem, metodą biernej skórnej anafilaksji, obecności przeciwciał anafilaktycznych. W 1959 roku R.Patterson opisał po raz pierwszy zespół sezonowy z dołączonym świądem i niekiedy zapaleniem nosa u psów. U tych psów objawy pojawiały się w tym samym czasie jak u ludzi uczulonych na trawy "ragweed". Za pomocą testów śródskórnych Patterson wykazał, że psy były uczulone także na ambrozję i posiadały termolabilne przeciwciała anafilaktyczne.
Praktyczne upowszechnienie testów śródskórnych w USA w latach 70-80 pozwoliło rozpoznawać większość spośród licznych przypadków atopowego zapalenia skóry. Autorzy anglosascy wykazali, że nadwrażliwość na pneumoalergeny jest jedynym i wyłącznym kryterium rozpoznawczym AZS. Trzeba było czekać do 1984 roku, tj. badań T. Willemse (Uniwersytet w Utrechcie; Holandia), ażeby zdefiniować atopowe zapalenia skóry psów na płaszczyźnie klinicznej, epidemiologicznej oraz alergologicznej.

Tab. I. Kryteria diagnostyczne atopowego zapalenia skóry psów
(wg T. Willemse)
Co najmniej 3 kryteria główne:
1 - Świąd
2 - Wygląd oraz umiejscowienie zmian
a) zajęcie pyska i/lub łap
b) liszajowacenie fałdów skokowych i/lub powierzchni grzbietowej nadgarstków
3 - Przewlekłe i nawracające zapalenie skóry
4 - Predysponowana rasa lub skłonności rodzinne
Co najmniej 3 kryteria poboczne:
1 - Początek pomiędzy 1 a 3 rokiem
2 - Rumień twarzowej części pyska
3 - Obustronne zapalenie spojówek
4 - Powierzchowne ropne zapalenie skóry
5 - Nadpotliwość
6 - Dodatnie testy skórne
7 - Wzrost specyficznych IgE
8 - Wzrost specyficznych IgG

2. Etiologia
2.1. Predyspozycje
2.1.1. Rasa
Predyspozycja rasowa została jasno wykazana. A zatem w Europie Północnej najbardziej predysponowanymi rasami są: Fox Teriery, West Highland White Terier, Shar Pei, Boksery, Labradory, Settery, Pekińczyki, Shi Tzu, Lhassa Apso, Dalmatyńczyki...
2.1.2. Rodzina
Predyspozycja rodzinna jest prawie zawsze wyraźna, chociaż hodowcy zwykle wykazują niewiele chęci do współpracy w przekazaniu tych informacji.
2.1.3. Związek z CMH (Głównym kompleksem zgodności tkankowej)
U psa związek z DLA ( główny kompleks zgodnoœci tkankowej psa) nie mógł być wykazany. Ponadto halotyp 3R15 jest częstszym u zwierząt atopowych, zaś halotyp 9,4 u nieatopików.
2.2. Uczulające alergeny
Zwierzęta atopowe mogą uczulać się na pneumoalergeny, trofoalergeny oraz na pchły Ctenocephalides felis.
Uczulające pneumoalergeny są takie same jak u ludzi. Tym niemniej u psów występuje osobliwość, tj. wyraźna dominacja uczuleń na Dermatophagoides farinae w porównaniu z innymi roztoczami, zwłaszcza Dermatophagoides pteronyssinus. Dodatkowo, jest prawdopodobnym, że do kontaktów uczulających dochodzi drogą przenikania przez skórę, co sugerowałoby umiejscowienia zmian w okolicach, w których skóra jest cienka i delikatna. Występowanie roztoczy w składowanych suchych karmach przemysłowych także może stanowić drogę uczulenia.
2.3. Nadwrażliwoœć i atopowe zapalenie skóry psów
2.3.1. Synteza przeciwciał anafilaktycznych
Poziomy IgE i IgG specyficznych wobec pneumoalergenów są wyraźnie wyższe u zwierząt chorych na AZS.
2.3.2. Zaburzenia w komórkowej odpowiedzi immunologicznej
Badania odpowiedzi immunologicznej psów atopowych wykazały zaburzenia w odpowiedzi komórkowej, porównywalne z obserwowanymi u ludzi. Atopicy odpowiadają mniej intensywnie na uczulenia kontaktowe dwunitrochlorobenzenem (DNCB) i in vitro można wykazać obniżenie odpowiedzi T supresyjnej. U psów atopowych można obserwować także zaburzenia w reakcji skórnej na wstrzyknięcie konkanawaliny A. Ten niedobór w odpowiedzi T supresyjnej może wynikać ze wzmożonej syntezy przeciwciał anafilaktycznych.
2.4. Rola mediatorów
2.4.1. Eikosanoidy
Głównym mediatorem zapalenia skóry u psów jest LTB4. Jest prawdopodobnym, że u osobników atopowych istnieją zaburzenia syntezy eikosanoidów jak np. niedobór ^6 desaturazy histaminy.
2.4.2. Histamina
Zawsze podnoszono hipotezę o nadreaktywności na histaminę. Tym niemniej Willemse i wsp. nie wykazali różnic w reakcji na iniekcje histaminy pomiędzy psami atopowymi i nieatopowymi.
2.5. Rola środowiska
Ekspozycja na pneumoalergeny stanowi główny czynnik w rozwoju tej choroby. Jak wykazano w badanych liniach psów atopowych, prowadzonych w specjalnych warunkach (izolacja) w doœwiadczalnej psiarni , psy te nie wykazywały lub wykazywały z opóźnieniem rozwój AZS, prawdopodobnie z uwagi na brak narażenia na pneumoalergeny.
2.6. Zaburzenia w zachowaniu się
U psów lękliwych (niespokojnych) œwiąd może być aktywnością zastępczą. U lękliwych psów atopowych podanie beta blokerów lub przeciwlękowych (anxiolitica) niekiedy wystarcza do kontrolowania œwiądu.
2.7. Gronkowce i atopowe zapalenie skóry
Aktywacja mastocytów i uwalnienie mediatorów prozapalnych ułatwia penetrację gronkowcową (Staphyloccus intermedius) przez naskórek. Z kolei one podtrzymują zapalenie. Oznacza to, że wtórne zakażenia ropne w przebiegu AZS są, w pierwszym okresie, kontrolowane przez kortikoterapię.
2.8. Malassezia i atopowe zapalenie skóry
Częstokroć zdarza się, że w przebiegu łojotoku oleistego dochodzi do namnażania się drożdży z rodzaju Malassezia, nasilających świąd. Według niektórych autorów angielskich te drożdże są bardziej liczne w skórze atopików. Tym niemniej trudno jest ocenić słuszność tych obserwacji, ponieważ leczenie malassesiozy sprowadza się do ketokonazolu. Ten zaś lek jest silnym inhibitorem syntezy eikosanoidów (zwłaszcza LTB4), jest zatem silnie skuteczny przeciwświądowo u psów, także pozbawionych infekcji grzybiczej.

3. Objawy
3.1. Świąd
Świąd występuje zawsze i jest to główna przyczyna konsultacji. Jego intensywność jest zmienna a nasilenie uzależnione od nadkażenia. Objawy mogą pojawiać się sezonowo jak w pyłkowicy i pogłębiać przez rozwój APZS, lub też być całoroczne jak ma to miejsce w alergizacji na alergeny stale obecne w środowisku. Niekiedy właœciciel informuje o zmianie nasilenia świądu w trakcie podróży lub zmianie zamieszkania.
3.2. Umiejscowienie świądu
Umiejscowienie œwiądu i wtórnych zmian poświądowych jest ważnym kryterium rozpoznawczym. W efekcie, świąd pyska, warg oraz okolic oczu, wylizywanie końców łap są objawami w miarę stałymi. Podobnie jak u dzieci zauważa się zajęcie okolic zginaczowych: nadgarstki, ok. skokowe, łokcie, ok. pachowe i pachwinowe. Umiejscowienie brzuszne jest dość częste zaś świąd uogólniony występuje w 40% przypadków.
3.3. Zmiany chorobowe
Obserwowane w trakcie konsultacji zmiany są prawie zawsze wtórne w wyniku drapania i /lub lizania: wyłysienia, otarcia, zmiana zabarwienia siersci i (w ewolucji przewlekłej), zliszajowacenie i przebarwienie. Zazwyczaj świąd pojawia się przed zmianami. Jedynymi zmianami pierwotnymi, które mogą być zaobserwowane są rumień oraz grudki.
3.4. Dermatozy i objawy dołączające się (wikłające**).
Obustronne woszczynowo-rumieniowe zapalenie uszu obserwowane jest w jednym na dwa przypadki i niekiedy może być jedyną kliniczną formą przejawiania atopii.
Obustronne grudkowe zapalenie spojówek często dołącza się do AZS, lecz trudno stwierdzić czy jest ono rzeczywiście bardziej częstym u psów atopowych.
Obustronne surowicze zapalenia nosa, typu katar sienny są rzadko obserwowane, za wyjątkiem pyłkowic.
Nadpotliwość, to znaczy wzmożona transpiracja jest opisywana u 20% przypadków, lecz jest ona trudna do wykazania.

3.5. Ewolucja choroby
Rozwój AZS, o ile zwierzę nadal pozostaje w tym samym œrodowisku, przebiega w kierunku stałego nasilenia świądu. Progresywne pojawienie się polisensybilizacji wraz z wiekiem nie było nigdy wykazane, lecz koncepcja ta jest szeroko podnoszona w piśmiennictwie, głównie w celu wytłumaczenia niepowodzeń terapeutycznych. W okresie początkowym odpowiedx na kortikoterapię jest doskonała.
W przebiegu zadawnionym bez specyficznego leczenia, można zaobserwować (zwłaszcza w kortikoterapii powtarzanej) rozwój jatrogennego zespołu Cushinga, głebokich ropnych chorób skóry oraz powstanie dermatoz wywołanych czynnikami opornymi typu: uogólniona demodekoza, uogólniona grzybica, uogólniona malassesioza.
4. Rozpoznanie
W praktyce rozpoznanie AZS sprowadza się do dwóch sytuacji;
1 . Kiedy pies wykazuje wszystkie charakterystyczne cechy tej dermatozy - jak np. Fox Terier w wieku 1 roku drapiący pysk i łapy.
2. Kiedy pojawia się syndrom, w którym zapalenie atopowe jest jedną z przyczyn: nawrotowego ropnego zapalenia skóry, łojotoku, obustronnego zapalenia uszu, zapalenia opuszek (pododermatitis), APZS trudno kontrolującego się.
Rozpoznanie opiera się na zgodnoœci danych epidemiologicznych, klinicznych i biologicznych (laboratoryjnych**) .
Wykazanie nadwrażliwości na pneumoalergeny stanowi podstawową fazę rozpoznania. Technika zalecana to wykonanie testów śródskórnych.
4.1. Testy śródskórne
4.1.1. Zasadą testów skórnych jest miejscowe odtworzenie zjawiska nadwrażliwości poprzez wstrzyknięcie śródskórne odpowiedzialnego za uczulenie alergenu. Wększość spośród testów skórnych u psów i kotów odczytywana jest natychmiast. Jeœli mastocyty skórne są uczulone, po 10-20 min. pojawia się rumień jako następstwo uwalniania mediatorów.
W alergologii człowieka testy skaryfikacyjne czy "prick test" okazały się bardziej pewne i odtwarzalne, zatem w badaniach rutynowych zastąpiły one próby œródskórne. U psów i kotów testy skaryfikacyjne są trudne w ocenie, mało powtarzalne z uwagi na bardzo różną gruboœć naskórka uzależnioną osobniczo i rasowo. Dlatego też dzisiaj próby śródskorne pozostają jedyną techniką dla wykonania testów skórnych u małych zwierząt.
4.1.2. Wyciągi alergenowe
4.1.2.1. Jakość wyciągów
Ogólnie rzecz biorąc zalecanym jest posługiwanie się wyciągami standaryzowanymi w jednostkach biologicznych (AU, AUR ou IR) lub jednostkach ciężar/objętość (%, c/o, PNU).
4.1.2.2. Stężenia wyciągów
Dla wyciągów wchodzących w skład zestawów (kity) weterynaryjnych, należy opierać się na stężeniach zalecanych przez producentów. Jeżeli używany wyciągów przeznaczonych dla ludzi, należy sprawdzić na 4–5 psach zdrowych, czy wyciągi te nie mają właœciwoœci drażniących. Można otrzymać zestaw bardzo stężonych wyciągów do prób skaryfikacyjnych, zawierających do 50% gliceryny, który jest przeznaczony do wykonania "prick tests" u ludzi. Wówczas należy obowiązkowo rozcieńczyć go w proporcji minimum 1/100, ażeby uniknąć reakcji podrażnieniowych wywoływanych przez glicerynę w stężeniu powyżej 0,5%.
4.1.2.3. Konserwacja wyciągów.
Głównymi problemami konserwacji wyciągów alergenowych są: zakażenia i denaturacja (unieczynnienie białek). Aby ograniczyć możliwość zainfekowania, wszystkie wyciągi zawierają konserwant, tj. 0,4% roztwór fenolu i przechowywane są w temp. +40C. Pochodzące z pcheł lub pneumoalergenów białka konserwują się źle jeśli przechowywane są w zbyt rozcieńczonych roztworach. Dlatego też, aby przedłużyć czas ich przechowywania, dodaje się do nich makromolekuły (glicerynę). Wyciągi zawierające 50% gliceryny przechowują się ponad 3 lata w temp. czterech stopni. I przeciwnie, wyciągi zawierające jedynie fenol teoretycznie przechowują się kilkanaście dni, w praktyce 1 do 2 miesięcy.
4.1.2.4. Skład zestawu
Zestaw wyciągów alergenowych dostosowany dla Europy Północnej
Alergeny nie sezonowe Pyłki
Dermatophagoides farinae Trawy (mieszanina)
Dermatophagoides pteronyssinus
Babka
Naskórek kota Bylica
Naskórek człowieka
Alternaria Platan
Cladosporidium Oliwka
Jesion
Dąb
Pchły
lista dodatkowa
Acarus siro Brzoza
Glyciphagus destructor Leszczyna
Tyrophagus putrescentiae
Euroglyphus maynei Lipa

Bezużytecze wyciągi alergenowe
Kurz domowy
kapok
len
wełna
bawełna
karaluchy
muchy
4.1.3. Przygotowanie zwierzęcia
Leżące w ułożeniu bocznym zwierzę jest strzyżone (maszynką elektryczną) na boku klatki piersiowej. Podawanie sterydów lub antyhistaminików powinno być zaprzestane co najmniej na 4 tygodnie przed testowaniem.

4.1.4. Technika
0,05 ml każdego wyciągu jest wprowadzane śródskórnie, odczyt jest wykonywany po 15 min.
(48 godz. w przypadku pcheł).
4.1.5. Odczyty testów skórnych
Jako odczyny dodatnie uznawane są wszystkie reakcje rumieniowe o średnicy większej od średniej średnicy kontroli dodatniej (histamina) i ujemnej.
Problemy interpretacyjne
Wiek zwierzęcia
Często obserwuje się ujemne testy skórne u starych zwierząt atopowych (powyżej 8 lat) i u młodych szczeniąt (poniżej 6 miesięcy).
Zmiany chorobowe
W przebiegu zadawnionym zmiany mogą być uogólnione i obejmować także miejsca iniekcji. W takich przypadkach jest bezużytecznym wykonywanie testów śródskórnych. Należy zapewnić kontrolę dermatoz wikłających (wtórnych**), powierzchownych pyodermitów i łojotoku oraz dopiero potem ponowić testy.
Wczeœniejsze leczenie
Ażeby uniknąć pomyłek w interpretacji testów - jako fałszywie ujemnych, koniecznym jest upewnienie się, czy ostatnio zwierzę nie otrzymywało leków mogących mieć wpływ na negatywny wynik próby. Dotyczy to zwłaszcza stosowania kortikoidów, lecz należy się także wystrzegać preparatów typu cukierki przeciwwypryskowe. Z drugiej strony w przypadku rozwoju jatrogennego zespołu Cushinga niejednokrotnie zmuszeni jesteœmy do odczekania 3, 6 a nawet i 12 miesięcy ażeby móc wykonać testy.
Trankwilizacja
Większość z anastetyków jest dopuszczalna a jedynie pochodne fenotiazyny są przeciwwskazane.
4.1.6. Przyczyny błędnych interpretacji testów œródskórnych jako fałszywie dodatnich.
Z alergenami stosowanymi najczęœciej to znaczy: Dermatophagoides farinae, pchły oraz trawy reakcje podrażnieniowe pojawiają się bardzo rzadko. Pewne partie niektórych wyciągów, wg informacji producentów, mogą powodować lekkie reakcje podrażnieniowe, najczęściej - wyciąg z kurzu domowego i pcheł. Jeżeli używamy alergenów po raz pierwszy, należy wcześniej wykonać testy u 4-5 psów zdrowych ażeby upewnić się, że nie występują reakcje podrażnieniowe. Najbardziej powszechnym błędem jest obserwacja dodatnich testów z Dermatophagoides farine u psów ze świerzbem Sarcoptes (50% przypadków), trombikulozą i otodekozą.
4.1.7. Przyczyny błędnych interpretacji testów œródskórnych jako fałszywie ujemnych.
W kolejnoœci częstości występowania:
- premedykacja (kortikoidy, antyhistaminika),
- alergeny przeterminowane,
- alergeny zakażone,
- alergeny zbyt rozcieńczone (błędy w rozcieńczaniu; użycie mieszanek),
- iniekcja podskórna,
- niewystarczająca objętoœć (pęcherzyk powietrza),
- stres,
- zły dobór alergenów,
- stary pies,
- okres anergii (pyłkowice).
4.2. Testy laboratoryjne
- wykazanie specyficznych IgE lub IgG przeciw określonym alergenom,
- mniej stałe niż testy skórne,
- nie dość specyficzne (dużo fałszywie dodatnich) zwłaszcza gdy chodzi o laboratoria proponujące ponadto leczenie odczulające (są zainteresowane wynikiem dodatnim - bo jest zbyt!),
- nie dość czułe (30% wyników fałszywie ujemnych) w porównaniu do innych laboratoriów.
5. Leczenie
Leczenie psa atopika to przede wszystkim leczenie zwierzęcia ze świądem, który często ma wiele powodów ażeby się drapać: pasożyty zewnętrzne, ropne zapalenie skóry, nieustabilizowana dieta, niewystarczająca higiena. Należy zatem dążyć do ograniczenia wszystkich występujących stymulatorów świądu. Nie jest zatem rzadką możliwość kontrolowania świądu u atopika przez prostą antybiotykoterapię lub kontrolę inwazji pchlej.
Objawowe.
Ze środków przeciwświądowych najskuteczniejszymi są kortikoidy, z których środkami z wyboru będą prednizon lub prednizolon (0,5 do 1 mg/kg/dzień). Tym niemniej u psów wtórne efekty kortikoterapii przedłużonej pojawiają się szybko w postaci: wzrostu wagi ciała, poliurii–polidipsji, zwiotczenia (rozciągnięcia**) brzucha (obwisłosć**), infekcji skórnych, infekcji dróg moczowych, kamicy skórnej (calcinosis cutis)...
W medycynie weterynaryjnej miejscowe stosowanie kortikoidów ograniczone jest do leczenia uszu. Lecz te ostatnie mogą powodować reakcje jatrogenne po kilku aplikacjach.
Spośród środków przeciwświądowych nie sterydowych zastosowanie znajdują tzw. H1-blokery lub antagoniœci serotoniny (np. fluoxetyna).
Pewni autorzy donoszą o doskonałych efektach terapeutycznych uzyskanych przez leki psychotropowe lub beta-blokery, lecz żadna z publikacji nie ocenia ich skuteczności w sposób obiektywny.
Wspomagające
Zastosowanie w dużych dawkach niezbędnych kwasów tłuszczowych (producenci zalecają 4-krotne podanie) pozwala kontrolować świąd u pewnych zwierząt i we wszystkich przypadkach zmniejszyć rumień skórny oraz polepszyć wygląd sierści. Tym niemniej cena tych preparatów do użytku weterynaryjnego (Efavet, Efadose, Vivavet, Glavaderm....) ogranicza ich stosowanie, zwłaszcza u większych ras.
Leczenie dermitów wikłających (dołączających się**)
Stanowi to klucz powodzenia terapii. Chodzi o wczesne leczenie powierzchownych ropnych zmian skórnych (antybiotykoterapia i szampony antyseptyczne), wtórnego łojotoku, malasseziozy i zwłaszcza wszystkich inwazji pchlich. Przestrzeganie tego jest niekiedy dość trudne, niekiedy uciążliwe (sprawą kluczową jest regularne stosowanie środków przeciwpchlich w domu).
Immunoterapia swoista
Od ponad 20 lat ten rodzaj terapii jest stosowany z sukcesem w leczeniu atopowego zapalenia skóry u psów przy użyciu wyciągów wodnych w Ameryce Północnej oraz wyciągów "opóźnionych" w Europie. Schematy terapeutyczne są we wszystkich punktach porównywalne ze stosowanymi u ludzi. Reakcje niekorzystne w postaci pojawienia się "zespołu pogorszenia" obserwowane są w około 20% przypadków. Ponieważ nigdy reakcje te nie są ciężkie, nie niepokoją one zbyt właœciciela zwierzęcia. Prawie zawsze chodzi tu o pojawienie się nazajutrz po iniekcji uogólnionego œwiądu utrzymującego się przez dwa do trzech dni. Rzadziej w kilka godzin po iniekcji mogą pojawić się pokrzywka i obrzęk naczynioworuchowy.
Przypadki niepowodzeń są powodowane przede wszystkim zaprzestaniem przez właœciciela leczenia zaledwie po kilku miesiącach stosowania immunoterapii.
Według Willemse, jeżeli po 9-miesięcznym okresie immunoterapii nie odnotuje się jakiejkolwiek poprawy, to powinno się zaprzestać leczenia i ewentualnie ponowić rozpoznanie. W praktyce jedną z głównych przyczyn niepowodzeń oraz zniechęcenia jest zła kontrola dermatoz wikłających, a w szczególności alergicznego pchlego zapalenia skóry oraz bakteryjnego zapalenia mieszków włosowych (folliculitis).
Na dzień dzisiejszy opublikowano jedyne badania psów, prowadzone w oparciu o podwójną ślepą próbę (T. Willemse). Stosowano w nich odczulanie wyciągami typu "późnego". Po roku znaczącą poprawę stanu klinicznego wykazało 60% psów leczonych wyciągami alergenowymi i 20% otrzymujących placebo.
Istotna różnica pomiędzy obiema grupami pojawiła się po 5 miesiącach leczenia. W badaniach "otwartych" autorzy wypowiadali się o rezultatach terapeutycznych u 55 do 85% przypadków.
Wnioski
* Znaczenie wywiadu w dochodzeniu do rozpoznania
* Konieczność wykluczenia wszystkich chorób ektopasożytniczych w rozpoznaniu różnicowym
* Znaczenie (istotność**) leczenia dermatoz wikłających: folliculitis i APZS

* tłłumaczył z j. francuskiego Zb. Pomorski
* * uwagi tłumacza


Nika napisał(a):Jak to wygląda?? Opisz mi bardziej proszę.... Jakie są objawy?? Mojej NIce znowu się coś stało!! Ma w wielu miejscach starsznie czerwoną skóre, ciągle sie drapie..na spacerach zatrzymuje się ciągle i drapie...i drapie, w nocy nie śpi... Sad Najwięcej zaczerwień ma w okolicach pach!!!


Dona napisał(a): Więc u nas to wygląda tak że są jakby czerwone bąble pod skórą (jak ugryzienia komara), a teraz z kilku po naciśnięciu wyszła ropa. Oprócz tego zaczerwieniona skóra - takie placki, na karku, mordce, między palcami. Na niektórych skóra jest miejscami zgrubiała, lub złuszczona. Na tych zaczerwienionych miejscach wygląda trochę jakby włosy były polepione przy skórze. No i w niektórych miejscach zaczęła wypadać sierść, tworząc małe łyse placki. Krostki na brzuchu, wewn. stronie tylnych łap. No i oczywiście Amfetka to drapie, głównie na mordce. A, do tego zaczerwienione spojówki. Mam nadzieję, że u Niki to nie będzie to - może to poprostu uczulenie.


Nika napisał(a):Dzięki Dona:) Oj co my mamy z tymi białaskami:(

Nie chce na razie panikować i poczekam jeszcze pare dni, jak się nie zmieni to ide do lekarza!
Nie wiem czy Ci już pisałam...używałaś kwasu bornego??? Wszystkim go polecam na każde zaczerwienienia, krosty, czerwone spojówki! Na 100% nie zaszkodzi, a mam do niego sentyment, bo nigdy mnie nie zawiód....zawsze chociaż przynajmniej łagodzi objawy tego typu! Nikę smaruję i z dnia na dzień mniej się męczy!


Dona napisał(a):Oj mamy, mamy to prawda... Nie używałam kwasu bornego, szczerze mówiąc to ja się już boję czegokolwiek używać, żeby jej nie szkodzić i wolę nie smarować, bo potem strasznie brud się do niej w tych miejscach przykleja, a kąpać i moczyć jej na razie nie wolno. Zapytam najwyżej we wtorek na wizycie czy można ewentualnie tego używać. A co do wetów u Amfy dopiero czwarty wet rozpoznał chorobę. Do tego psi dermatolog, bo "zwykli" różne rzeczy wymyślali, ale jakoś na to nie wpadli... chociaż jeden ma dyplom z bakteriologi. Oby przynajmniej ta wetka okazała się jakaś sensowna i porządnie ją leczyła, bo jak nie, to już nie wiem do kogo by trzeba iść.


Beata napisał(a):Moja Joka miałą takie same krosty jakie opisałaś. Pojechałam z tym do weta, stwierdził, że jest to zapalenie skóry spowodowane wczesnym kąpaniem nad jeziorem (pyłki niekorzystnie wpływają na psa). Wet dał jej 2 zastrzyki na miejscu i 3 które miałam zrobić w domu. Minął tydzień i zostały tylko strupki po starych krostach:)SmileSmile Zastrzyki wyniosły mnie 40 zyka. Możliwe że twój pies jest uczulony na pyłki roślin (między innymi brzozy) tak jak Joka. Nie martw się na zapas i poczekaj co się będzie działo dalej.


Dona napisał(a):Zaczynam wątpić, czy jej wreszcie coś pomoże Leczymy to już chyba ze dwa miesiące i jest coraz gorzej! Brała cefalexynę, polfilin, potem była przerwa i tylko smarowanie, sypanie alantanem. Od tygodnia daję jej Zyrtec. Teraz dwa razy ją wykąpałam w leczniczym szamponie (sebocalm z virbaca). Po tym zsypało ją tak, że ma grudkę na grudce. Cały kark, łopatki, łapy, trochę na czole. Aż jej sierść odstaje na tym i wypada, a ona drapie się strasznie. Jutro jedziemy do dermatolog i chyba da tym razem już sterydy... aż się boję, co z tego wyniknie. No i znowu antybiotyk. A wetka mówi, że to jeszcze nic, bo ona jest jeszcze młoda, że dopiero się zacznie jak podrośnie


Atena napisał(a):ja mam to samo - nic tylko sie mala drapie i drapie - caly brzuch czerwony, bulki pod skora, miejscami nie ma siersci :(

Dona napisał(a):Od tygodnia daję jej Zyrtec.

hmmm moja wetka powiedziala, ze takie leki nie dzialaja na psy w ogole ...

Dona napisał(a):Jutro jedziemy do dermatolog i chyba da tym razem już sterydy... aż się boję, co z tego wyniknie.

atena byla od kwietnia na sterydach - w koncu je w zeszlym tygodniu odstawilam i zmienilam weta. tez uslyszalam ze atena ma atopowe zapalenie skory, wywolane bezustannym kontaktem z alergenem (jakos tak to bylo - nie pamietam za dobrze :oops:) - czyli po naszemu - atena jest uczulona na trawe :( zeby nie faszerowac psa sterydami wymyslilysmy, ze na spacery bede zakladac atenie ubranko (zrobilam je z podkoszulki dzieciecej z doszytymi szeleczkami, zeby sie jakos trzymalo), ktore osloni brzuszek przed trawa - i musze przyznac, ze to dziala !!!!!! atena coraz mniej sie drapie :D. oprocz tego mam podawac atenie krople Efa Olie http://www.serenus.istore.pl/sklep,707,13408646,14376171220011,03,,pl-pln,108689,0.html, ktory podobno podnosi prog swedzenia, ale jego dzialanie jest widocznie po okolo 3 miesiacach.

Dona napisał(a):A wetka mówi, że to jeszcze nic, bo ona jest jeszcze młoda, że dopiero się zacznie jak podrośnie :(

u mnie na szczescie jest lepiej niz w zeszlym roku i mam nadzieje, ze za rok bedzie jeszcze lepiej.


headie napisał(a):Zyrtec? Moja babka wet. mowi ze zyrtec i inne antyhistaminowe nie dziala na alergie skorne u psa, moga pomoc na katar np. Ja tez mam problem z suka pisalam ci juz na zielonym. Zreszta chyba dostalas tam sporo wskazowek rowniez od innych uzytkownikow. U mojej Gaji teraz sie znow nasililo


Atena napisał(a):hmm te grudki musi cos powodowac - w moim przypadku wyskakuja one po powrocie ze spaceru i tylko w okresie wiosenno - letnim. moze sprobujcie zaobserwowac po czym nastepuje nasilenie grudek i moze to cos pomoze - bo w koncu jakas przyczyna musi byc...


Dona napisał(a):Jedyne co mi do głowy przychodzi to kąpiel... wszystko jedno w czym. Przetestowaliśmy już różne szampony, ostatnio te lecznicze i po każdym "upraniu" - dwa dni i wyskakuje mnóstwo grudek! Nawet jak ją kiedyś wodą spłukałam to dwa dni potem zrobiło się grudek więcej... Ale na wodę chyba nie może być uczulona! Zresztą ona ma te grudki stale - po lekach większość znika, ale kilka zawsze zostanie, zostają czerwone miejsca i przerzedzona sierść. Jak przestanie brać leki to tydzień minie i od nowa z każdym dniem wyskakuje z pięć nowych, a starsze nie znikają. Ale fakt - to się jakoś na wiosnę zaczęło... oby na jesieni znikło, przynajmniej w zimie byłby spokój.


Atena napisał(a):hmmm moze nie do konca na wode reaguje, ale na jakis skladnik - chlor lub inne cholerstwo :/ a do picia jej dajecie wode z kranu?? moze to tez ma jakies znaczenie?? Ja daje atenie wode mineralna, taka z biedronki, 5l. Zawsze to lepsze niz kranowa :/


Dona napisał(a):Może?? My jej dajemy do picia taką z kranu... zawsze słyszę od wetów, że nie ma co psa "wydelikacać" bo potem chlapnie wody z kałuży i zaraz chory. Ale może warto by spróbować, dawać jej przez jakiś czas mineralną i zobaczyć czy będą się robiły nowe grudki? Tylko jeżeli zacznie brać sterydy to chyba bez sensu teraz sprawdzać... lepiej poczekać aż nic nie będzie brała. Szkoda, że mi to wcześniej do głowy nie przyszło! Ale nic - dzięki za podsunięcie pomysłu, napewno sprawdzę!


Czarny85 napisał(a):U mnie podobny problem jak u was Mad wynik badan:Wynik badania baktoriologicznego:w posiewach z nadeslanego materialu stwierdzono wzrost drobnoustrojow z rodzaju Staphylococcus sp. Amokscylina nic nie pomogla...placki sa coraz wieksze,grudki wystepuja praktycznie na calym ciele,caly czas sie drapie...moze ktos wie co robic dalej?
Kati
Administrator
Administrator
 
Posty: 897
Dołączył(a): 18 gru 2008, 11:18
Lokalizacja: Będzin

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Kati » 20 gru 2008, 18:06

Dona napisał(a):Hmm... a co weci na taki wynik badania? Stwierdzili atopię? Czy pies jest na diecie (bo widzę, że raczej od tego większość zaczyna gdy jest podejrzenie alergii)? Nie bardzo wiem co poradzić, u nas wielkich efektów nic nie dało... Teraz przecieram jej to tylko woda utlenioną i trzeci dzień Amfetka pije tylko wodę gotowaną (na razie postanowiłam to sprawdzić) i wydaje mi się, że jest jakby ciut lepiej. Tzn. większość grudek troszkę zbladła, z niektórych zostały tylko strupki. Najgorsze, że ta sierść ciągle wypada! Ktoś na zielonym polecał takie tabletki Dermatex... to zaszkodzić nie może, drogie nie jest - zastanawiam się czy nie spróbować.


stupka napisał(a):z tego co wiem,to atopowego zapalenia skóry nie da się wyleczyć,można tylko regularnie zaleczać...
nasila się przy stresie...spadku odporności...


Dona napisał(a):Tak, to prawda. My tu właśnie o tym zaleczaniu sobie opowiadamy. Bo wszyscy próbujemy, ale z "różnym" skutkiem... W ostateczności - gdy stan psa jest już naprawdę fatalny najczęściej weci dają sterydy. U nas w tej chwili nie dali ze względu na złe wyniki badań. Najgorsze jest to, że jakoś nie możemy trafić na żaden łagodniejszy lek, czy "doustny" czy stosowany zewnętrznie, który by dawał jakąś poprawę... ale cóż - dużo jeszcze przed nami.


krzysztof napisał(a):Nika to prawda te nasze białaski są podatne na różne choroby skórne. Lecz Dona I Paweł czytam te wasze posty i powiem szczerze, że w tę waszą suczkę chyba wszystkie możliwe choroby się wpakowały smutne to jest a wy macie na pewno wiele pracy przy białej, ale trzymam kciuki żeby wszystko skończyło się dobrze.


Dona napisał(a):Ja też się zastanawiam... ile chorób może się w jednym psie pomieścić! Dzięki za "kciuki" może pomogą. Ja już nie wiem. Niby trochę jej te grudki przyschły, ale za to codziennie w jakimś miejscu skóra zaczyna się paprać - robi się ropne zapalenie. Zalewam jej to wodą utlenioną, ale zanim trochę przygaśnie już gdzieś robi się nowe. No i ta sierść... ona się sypie jak choinka po święach! Między łopatkami jest już prawie całkiem łysa! Co z tym robić?? Dobrze przynajmniej że tam nie może dostać, więc nie drapie...


Czarny85 napisał(a):Dermatex juz probowalismy i nic nie pomoglo,Dona i Pawel widze ze objawy mamy takie same u naszych psow...co do wody niegazowanej to moja suczka caly czas ja pije,wiec to nie od wody.A vet sam nie wie co jest jej,wyniki badan zdiagnozowal nastepujaco:"nie do wyleczenia,jak bedzie sie nasilalo trzeba uspic"


Dona napisał(a):Wiesz, niech on lepiej sam się uśpi... Jeżeli to atopia, jak u naszej Amfy, to oczywiście nie jest do wyleczenia. I równie oczywiste jest to, że będzie się okresami nasilać. W takich przypadkach (gdy jest naprawdę źle), jeżeli pies poza tym jest zdrowy, weci często podają sterydy.
Raczej nie namawiam ludzi na zmianę wetów, ale w tym przypadku wydaje mi się ona jak najbardziej wskazana! Musisz trafić do takiego, który ma doświadczenie w sprawach skórnych, umie rozpoznać czy to zwykłe uczulenie, czy atopia, czy może jeszcze coś innego.


czarny85 napisał(a):wynik badania bakteriologicznego:w posiewach z nadeslanego materialu wyizolowano drobnoustroje z rodzaju Staphylococcus sp.oraz drozdze z rodzaju Mallassezia.


Dona napisał(a):Hmm... Drożdżaki... Amfetce też kiedyś wyszły z zeskrobiny bakterie i trochę grzybka, wet zajmował się grzybkiem a bakterie szalały :? Dopiero dermatolog zdziwiła się, że tymi bakteriami się nikt wcześniej nie zainteresował. A wet co powiedział na te "drobnoustroje"??
Nasza Amfetka od dwóch dni znowu trochę przybladła, ale za to łysieje na potęgę... skóra prześwituje przez sierść, głównie na karku, na udach, na górze przednich łap. Zresztą załączam fotki jak u niej wygląda "poprawa" (jeżeli uda się akurat dorwać aparat to zrobię też fotki przy "pogorszeniu").

TAK WYGLĄDA MIĘDZY ŁOPATKAMI I NA KARKU.
Obrazek

Obrazek

ŁAPA (JAK BIEGA PO TRAWIE TO CAŁE PODWOZIE JEST W CZYMŚ TAKIM)
Obrazek

ŁOKCIE
Obrazek

UDO
Obrazek

KLATKA
Obrazek


Czarny85 napisał(a):Dona twoja psina przy mojej wyglada jak okaz zdrowia Shocked przynajmniej na fotkach...Przeswity u mojej sa takie ze skore widac,zero wlosow i to w kilku miejscach...Kolejne antybiotyki mam...moze bedzie poprawa...pozdrawiam


Dona napisał(a):He, bo ja pisałam przecież że to są fotki jak wygląda u niej poprawa - dostała przecież ostatnio silny steryd. To miejsce na karku w tej chwili jest właśnie takie, że zero włosów. Ciężko to kiepskim aparatem uchwycić, ale oprócz tego ma "przesianą" sierść na całym karku i łapach że właśnie skóra prześwituje - najbardziej widać to na łatach, ale takie coś mniej rzuca się w oczy, bo nie jest to całkiem łysy placek, tylko poprostu rzadziutka sierść równomiernie na większej powierzchni. No i "wysiało się" wczoraj na głowie... najwięcej pod uszami, takich mniejszych grudek ale za to bardziej czerwonych. Amfetka teraz dostaje zastrzyki - dwa antybiotyki + przeciwzapalny i przeciwalergiczny - w jednym. To na kaszel, ale na skórę tez powinno pomóc.


cczarnulka napisał(a):qrde moja ma podobne zaczerwienienia Sad Po tym jak ostatno miala krostki(jak po komarach) i bylo to spowodowane kąpielami a potem udzialem wysokiej trawy i jak dostała antybiotyk zniklo. Teraz spowrotem sie pojawiło tylko jest tych krostek dwa razy więcej.W poniedziałek ide do weta, bo kiedyś chlopaka Stafford miał podobnie i to był gronkowiec skóry?? Sad:(az się normalnie boję.Podejżewam że Kira może być jednak ogólnie uczulona na wodę bo ostatnio byliśmy nad wodą-kąpała sie i wiecej sie pojawilo-jak moje podejrzenia się sprawdzą to będzie lipa-ona tak kocha wodę :(Ale zobaczymy co mi wet powie.mam nadzieje że nie bedzie aż tak źle. Ale my się mamy z tymi Staffordami. Ale czego się nie zrobi dla miłości


Dona napisał(a):Przy leczeniu atopii stosuje się właśnie antybiotyki (leczenie bakteryjnych zapaleń skóry) - tzn. leczy się objawy, bo choroby wyleczyć nie można. Czy ona napewno nie dostała przy okazji sterydu?? Bo gdy steryd przestaje działać często właśnie skóra paprze się jeszcze gorzej niż wcześniej!
Może być uczulona na wodę ale np. konkretnie z jeziora czy rzeki, na jakiś tam syf z niej... a może to coś innego z czym styka się przy okazji kąpania? Ja już nawet się zastanawiałam czy Amfetka jest uczulona na szampon, czy na ręcznik (proszek do prania) którym ją po kąpaniu wycieram.
Gronkowiec jest najczęstrzym powikłaniem przy atopii, bardzo często "przyczepia się" do alergii! Wygląda to tak, że jak pojawia się uczulenie jest obniżona odporność, pies to drapie i może sobie "wdrapać" różne świństwa - gronkowce, czy paciorkowce, które się tam potem rozwijają. Może też do alergii przyczepić się grzybek...
No cóż... my już zaczynamy się do tego wszystkiego przyzwyczajać...


mietus19 napisał(a):ja tez mam ten problem od jakiegos czesu ciagle sie drapie i sie boje ze to jakas choroba:(Sad nie mam nawet jak skoczyc do wetrynarza:(bo u mnie sa sami idioci !! a jedynego normalnego mam 40km od domu!! a nie mam na razie nie mam samochodu!! moze pomozecie mi i doradzicie cos zeby jej ulzyc!!!!prosze o szybka odpowiedz!!


Dona napisał(a):Idioci, nie idioci - bez weta raczej nic nie będzie wiadomo. Czy oprócz tego, że się drapie ma jakieś zmiany skórne?? Zeskrobinę koniecznie trzeba zbadać - to nawet idiota potrafi. Jak będzie wynik, to wtedy można się zastanawiać jak leczyć i u kogo. A bez tego ani rusz!


mietus19 napisał(a):tak ale jak ci idioci raz zrobili mojemu pieskowi zastrzyk to potem jej wyskoczyla taka wielka gulaja!!a jak poszlm do nich to powiedzial ze to nie ich wina!!a dziwne bylo to ze wyskoczyla akurat w tym miejscu gdzie zrobil jej zastrzyk!! a jak poszedlem do innego to powiedzial ze byl zle zrobiony zastrzyk i wdalo sie jakies zapalenie i potem i powiedzial ze samo minie!!zaczela sie drapac w tym miejscu i wydrapala se ta gulke i teraz ma blizne!!wiec powiedzialem ze juz nie pujde wiecej do nich dla tego prosze o jakas podpowiedz co mam zrobic!! poza tym ze mam jechac do wet!!a nie ma zadnych zmian na skorze !!


Dona napisał(a):MIETUS19 nie denerwuj się tak Wink. Ale trochę dziwna sprawa, jeżeli nie ma absolutnie żadnych zmian na skórze, zaczerwienienia, strupków, złuszczonej skóry, czy wypadającej sierści. Ja jeszcze zadam standardowe pytanie naszej dermatolog: "czy pilnujecie profilaktyki przeciwpchelnej??" Bo sporo piesków ma makabryczne uczulenie na pchły, wystarczy czasem że jedna uwali, a drapie się jak szalony po całości. A z wetami tak to już różnie bywa (coś o tym wiemy)... chociaż gula po zastrzyku nie jest jeszcze aż takim przestępstwem czasem się zdarza (podobno można ją nagrzewać lampą do zatok i smarować spirytusem kamforowym, a najlepiej weź przykład ze mnie i naucz się robić zastrzyki sam!). Drapanie może być też nerwowe, czasem u nadpobudliwych egzemplarzy się zdarza (sama mam takiego właśnie kocura w domu). Wydaje mi się, że gdyby była to jakakolwiek choroba to MUSIAŁY by być jakieś zmiany w wyglądzie skóry! I jeżeli takowe się pojawią, to badanie zeskrobiny będzie koniecznością. Dlatego, że przyczyn może być co najmniej kilka, a objawy bardzo do siebie podobne. Na oko nawet wybitny znawca nie zawsze może być pewny, nie mówiąc już o takich - jak piszesz "idiotach", czy ludziach którzy Twojego psa na oczy nie widzieli (czyli forumowiczach


tika napisał(a):Mam ten sam problem z moją sunią, od ponad dwuch miesiacy ma dziwne krosty. Kiedys miala ich wiecej niz dzisiaj ale po dlugim leczeniu jest juz lepiej Smile Dzisiaj znowu bylem u weta ale innego niz ostatnio i ten powiedzial ze pies juz nigdy nie bedzie wyleczony:( mozna tylko leczyc objawy choroby. Zapisal mi specjalny szampon i jakis plyn po kąpieli oraz antybiotyki. Wet mial tez duzo uwag odnosnie zywienia i kazal mi przejsc na diete, ryz+piers z kurczaka+specjalna karma. "MIETUS 19" powinienes jechac do jakiegos lekarza niech on zadecyduje jakie piesek powinien brac antybiotyki. NIE POZOSTAWIAJ PSA Z TYMI KROSTAMI BO BEDZIE JESZCZE GORZEJ!!........
Mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej


Dona napisał(a):Uuu... czyli witamy w gronie atopików? U nas też dermatolog zaczęła od takiej diety. Ale wiele to nie zmieniło... teraz Amfetka wsuwa karmę dla alergików. Przy atopii zdaje się jest tak, że samych reakcji alergicznych nie da się zwalczyć (można - przynajmniej niektóre zawczasu blokować, lub wyeliminować niektóre alergeny), natomiast antybiotyki są by podleczyć skórę (ewentualnie gronkowca, który uwielbia co jakiś czas się pojawiać). MIETUS19 napisał, że jego suczka nie ma żadnych krost... więc chyba nie jest tak źle


Tika napisał(a):DONA robilas testy na alergie? skad wiesz ze twoj pies ma uczulenie na pokarm? i czy na tej karmie dla alergikow jest jakas poprawa?? ....Caly czas mam nadzieje ze z moją Tiką nie bedzie az tak zle i ze po tej seri antybiotykow bedzie juz zdrowa


Dona napisał(a):Testów jeszcze nie robiliśmy, bo nasza dermatolog uważa, że aby były miarodajne pies musi mieć przynajmniej ukończony rok (Amfetka skończyła rok 12 sierpnia). Poza tym wszyscy weci byli zgodni, że może być tu duża wina nadczynności jajników (hormony) i radzili obserwować jak skóra będzie zachowywać się po sterylce. No i faktycznie - nie chcę zapeszać (jesteśmy tydzień po operacji) i jest rewelacynie. Sierść odrosła, nie pojawiają się nowe bąble. Nawet te gronkowcowe strupki zaczęły znikać. Na testy wstępnie umawialiśmy się na listopad. Czy ma uczulenie na pokarm napewno nie wiemy... tzn. na pewno ma na mleko, nabiał i kurczaka. Powiem tak - przy diecie gotowanej - zero poprawy. Karmę je od niedawna, ale na początku nie było widać żadnych zmian na lepsze. Uczulenia zaczęły się na wiosnę więc może na jesieni przejdą - może okazać się, że jest uczulona na pyłki. Podobno czasem tak jest, że całą zimę można mieć spokój.


Shila napisał(a):Czy moze mi ktos powiedziec co to jest atopowe zapalenie skory?mam Bulldozerke .ta rasa ma tez cholerne problemy ze skora, wiecej z powodu roztoczy demodex.Na stronie Bulldogow mowiono ze tez Amstaff-Pitbull maja tego typu problemy iwiele ras krotkowlosych.No i zaczelam szukac u innych ras.Tak trafilam do was.Moja bulldozka wydrapala sobie wlosy i skore na karku(do miesa) ma tez wszedzie bable.Weta powiedziala(niemcy)ze mam ja karmic miesem ze strusia(a co ja jestem Rockeffeler?)albo konskim (wariatka)bo to mieso powoduje najmniej alergii.Proba na roztocza wypadla negatywnie.Moze to jest AZS(co prawda nie wiem co to jest)


Dona napisał(a):to może być AZS. Właśnie przy tym psy często wydrapują, lub wygryzają się aż do mięsa... oczywiście weci powinni wcześniej temu zapobiec, zanim dojdzie do tak poważnego stanu! Ale może być TYLKO alergia pokarmowa (naogół najpierw to jest sprawdzane) - pewnie dlatego ta wetka mówiła o mięsie ze strusia, czy koninie. Trochę dziwna propozycja - ale z tego co wiem chodzi o to, by białko tego mięsa miało jak najkrótszy łańcuch DNA, wtedy mniejsze prawdopodobieństwo, że wystąpi uczulenie. Ja spotkałam się z zaleceniami typu jagnięcina, ryby, królik - jeden rodzaj mięsa do wybrania (gotowane! +ryż, marchew, jabłko). Można spróbować suchą karmę hypoalergiczną, lub właśnie z jagnięciną, rybą czy królikiem (ale powinna zawierać tylko jeden rodzaj mięsa!). Zdarza się (na szczęście bardzo żadko) że pies jest uczulony na roztocza znajdujące się w suchej karmie i wtedy pozostaje tylko gotowanie - ale Twoja na szczęście na roztocza uczulona nie jest. Sprawdzanie alergii pokarmowej wygląda mniej więcej tak, że pies przez pewien okres czasu (u nas 3-4 miesiące) ma jeść tylko i wyłącznie wybraną karmę, lub to co się mu ugotuje - trzeba tego rygorystycznie przestrzegać, bo uczulać mogą nawet niewielkie ilości innego jedzonka (pieczywa, odrobina innego mięsa, wszystkie pochodne mleka, czy jakaś chemia zastosowana w kostkach i innych smakołykach z zoologika). Jeżeli mimo stosowania takiej ścisłej diety nadal wyskakują bąble, alergię pokarmową w zasadzie można wykluczyć. Wtedy zazwyczaj wykonuje się testy alergiczne.
Co do AZS - najczęściej uważa się, że jest wywołane głównie przez alergeny wziewne... ale nie tylko wziewne. Psy są uczulone na najprzeróżniejsze rzeczy, od chemii stosowanej w domu, po wełnę z dywanu czy filc z obroży... Zdaje się, że są jakby dwie odmiany AZS - jedna całoroczna (gdy alergeny występująprzez cały rok), a druga sezonowa (okres od wiosny do jesieni) gdy główną przyczyną uczuleń są pylące rośliny.
No i niestety AZS jest nie do wyleczenia . Można tylko wykryć alergeny, wyeliminować co się da, sprawdzać kalendarz pylenia itp. Najczęściej stosuje się poprostu przeróżne antybiotyki, co jakiś czas z przerwami, żeby skórę podleczyć. Można podobno zapobiegać zanim wystąpi reakcja ze strony skóry - tutaj u nas mają coś, co nazywają "programem ochrony immunologicznej" ale nie wiem dokładnie na czym to polega (jeszcze do tego etapu nie doszliśmy) - podobno pozwala całkowicie wyeliminować objawy choroby. Oczywiście mam mieszane uczucia, jako że jest to program "doświadczalny". Ale mam podejrzenia, że chyba okaże się, że nasza Amfetka jest zsypana tylko gdy pylą rośliny, bo od prawie miesiąca bąbli było dosłownie kilka i same znikły - może więc w zimie będzie względny spokój!
Ja jeszcze zapytam - czy Twoja sunia dostaje (lub dostawała) jakieś leki w związku z tymi skórnymi problemami? Jakieś antybiotyki, sterydy? Miała badane zeskrobiny? Bo gdy skóra jest w takim złym stanie sama dieta nie wystarczy! Trzeba ją podleczyć - sterydy + antybiotyki! No i sprawdzić, czy nie przplątał się gronkowiec czy inne paskudztwo, bo to często się zdarza


shila napisał(a):Dziekuje za informacje Dona. Moja buldozka dostawalana poczatku antybiotyki i musialam ja kapac najpierw codziennie,pozniej co dwa-trzy dni w takim paskudztwie o nazwie Peroxyderm.Wszystko nie dawalo dobrego rezultatu(10 dni antybiotyki) bo bable (takie same jak na zdjeciach wczesniej).Poza tym nie chciala prawie nic jesc,suchej karmy wogole,to co jej gotowalam to ledwo ledwo(dobrze,ze to nie moj maz,bo bym sie z nim za takie wybrzydzanie rozwiodla).Gotowalam za poczatkowa rada weta kartofle(bron Boze nie ryz-bo jak mowi weta psy sa najczesciej na ryz alergiczne) z kurczakiem,marchewka i z lyzeczka oleju z ostu(hyba najlepiej smakowal jej ten olej).Mieso wolowe tez ,ale weta mi zabronila,bo to tez alergiczne.Od czasu jak sie skonczyly antybiotyki bylo coraz gorzej no i w jeden dzien wydrapala sobie ta rane.Zmienilam weta ,ktory przepisal jej antybiotyki Marbocyl 20 mg i masc z kortysonem Fuciderm i jak reka odjal.Prawie wszystko zginelo ,co prawda ma co dzien jedna-dwie czerwone plamki na brzuchu ,ale albo same gina albo po jednorazowym posmarowaniu ta mascia.Dziekuje wam bardzo bede sie meldowac.Dzieki tez za informacje o weta -dermatologu,bo nikt nigdgy(tez zaden weta mi nie powiedzial) ze ktos taki istnieje.Znalazlam niedaleko mnie podobno dobrego,ale mam nadzieje,ze nie bede z jego uslug musiala korzystac


Dona napisał(a):Oj sterydy daje się tylko kiedy naprawdę jest już bardzo tragicznie. Fakt - wpływają niekorzystnie, podobno również na system nerwowy. Ale dobry wet powinien działać tak, by do takiego skrajnego stanu nie dopuścić - albo go jak najdłużej odwlekać. Zasadniczo AZS leczy się antybiotykami - stosowanymi naprzemian (zresztą różne tu są taktyki). U nas dermatolodzy twierdzą, że po wykonaniu testów śródskórnych są w stanie w ogóle blokować reakcje alergiczne zanim się pojawią (jeżeli zacznie się stosować ich program zanim pies ukończy dwa lata).
Trzymam kciuki za Wasze psinki - zwykła alergia też przecież co jakiś czas wraca - może wystarczy wykryć i wyeliminować alergen i będzie z głowy?


lalka napisał(a):U mojego malucha wet. odkryła łysy placuszek pod ogonkiem, u jego nasady, tuż nad odbytem. Miejsce to jest podrapane do krwi, ale nie ma żadnych krost - tylko zaczerwienienie. Pies jest odrobaczony, nie miewa biegunki ani innych problemów z wypróżnieniem. Jednak łyse, podrapane miejsce jest...

Czy powinnam zrobić jakieś badania? Pytałam się naszej wet., ale powiedziała, że trzeba spokojnie poczekać. Czekać czy działać? Sama już nie wiem...

PS. Przepraszam, że Wy tu o naprawdę poważnych choróbskach, a ja wyskakuję z jakąś pierdołą, ale naprawdę martwię się, że to może się rozwinąć w coś większego. Może czas działa na jej niekorzyść i już powinnam sprawdzić, co to jest?


dona napisał(a):Ja gdy usłyszałam tą diagnozę to się popłakałam. Ale chcę Cię pocieszyć - z tym też da się żyć. Fakt - leczyć psa będzie trzeba do końca jego życia... Nam dermatolog powiedziała na wstępie - "stan zdrowia psa będzie zależał w dużej mierze od waszych finansów". I u nas leczenie było od wiosny do jesieni prawie cały czas - sterydy, antybiotyki, maści, badania... a efektu zero Sad . Za to po sterylce hormony się uspokoiły i jest dużo lepiej! No i też różne badyle przestają pylić Smile . Najgorzej jest na początku, potem z czasem przyzwyczajasz się. Co do gronkowca - konieczny jest posiew z antybiogramem, chociaż wielu wetów twierdzi, że nie i wali leki w ciemno! Gronkowce też są różne i nie każdy antybiotyk na każdy rodzaj gronkowca podziała - nie ma sensu metodą prób i błędów psa męczyć! Robiliście już testy śródskórne?? Nasza przez dwa miesiące piła wodę gotowaną... ale stwierdziłam, że poprawy nie ma więc to nie to - teraz znowu pije kranówę. Narazie widzę dobrze wet zaczyna - od diety eliminacyjnej. Z tym, że ja na Twoim miejscu z Eukanuby bym się natychmiast wycofała. Wiem, że Eukanuba lamb&rice potrafi bardzo uczulać. Zdaje się, że zawiera dużą ilość mączki z drobiu... Są trochę tańsze, a pewniejsze karmy - my teraz dajemy Chicopee - wszystkie z jagnięciną. Albo jeżeli te próbowaliście to najlepsze są te typu HYPOALERGENIC - Royala, czy Hills'a. One są dla piesków uczulonych również na karmy lamb&rice (wiele z nich niestety zawiera również dodatek mięsa drobiowego i jeżeli pies jest na nie uczulony to kiepsko). Musisz przy wyborze karmy popatrzeć na skład i sprawdzić - znaleźć taką, która nie zawiera mączki drobiowej, albo zawiera jej naprawdę śladową ilość... Jest też opcja, że uczulać może nie sama karma, ale znajdujące się w niej roztocza - wtedy stosuje się dietę gotowaną, z jednym rodzajem mięsa dla sprawdzenia.
Lallka, hmm... sama nie wiem ale chyba faktycznie wetka ma rację - z powodu jednego takiego miejsca nie ma co w psa ładować leków, ani bawić się w zeskrobiny... chociaż jakąś maść żeby się podgoiło mogła Ci zapisać. Obserwuj psinkę czy nie drapie się jeszcze w jakieś inne miejsca, czy nie pojawiają się nowe łysinki - jeżeli pojawią się kolejne to myślę, że powinniście pobrać zeskrobinę i wtedy napewno coś się wyjaśni! Pamiętam jeszcze początki choroby u naszej niuńki... też martwił mnie każdy jeden pryszczyk... a potem całe lato była jednym wielkim wyłysiałym bąblem, leki nie działały, wetka nie chciała z nimi przedobrzyć więc pozostawało tylko czekać. I do tego w końcu się przyzwyczailiśmy...nie było wyjścia.


demi napisał(a):To badanie z antybiotykogramem ma być do odbioru w wtorek... mam nadzieje ze nie bedziemy musieli dawac sterydów, najchętniej to bym poszłam z miom Demim do jakiegoś dobrego weta, własnie od skórnych problemów, ale czy taki w Poznaniu jest to nie wiem Sad Jezeli chodzi o sianko to z tym narazie chyba nie bedzie problemu... A to badanie skóry na czym polega??


dona napisał(a):Miejmy nadzieję, że ten wet do którego chodzicie sobie poradzi! Na razie działa całkiem rozsądnie - (jak porównam z lubelskimi wetami to aż w szoku jestem) może akurat będzie potrafił się z tym problemem uporać ? Pytasz o testy śródskórne? One polegają na tym, że psu na wygolony kawał skóry nakłada się różne czynniki, które najczęściej powodują uczulenia... (ile ich tam jest to nie pamiętam) z tego ma wyjść na co jest uczulony. I w ten sposób przynajmniej te najbardziej typowe rzeczy są wyjaśnione, można ich unikać, czy eliminować np. jakieś środki chemiczne, (chociaż niektórych niestety się nie da, np. pyłków traw). Nie wiem ile to jest warte tak naprawdę... sama się zastanawiałam co jeżeli pies jest uczulony na różne inne rzeczy, których testy nie biorą pod uwagę. My jeszcze z tym zwlekamy, wetka mówiła że zanim pies skończy 14 miesięcy wyniki nie będą w pełni wiarygodne, a narazie są pilniejsze rzeczy. Pewnie w końcu je zrobimy przed wiosną.


Lolita napisał(a):niestety :( za szybko sie ucieszyłam :( ale naprawde było już super, leki pomogły, bąble zeszły...........a dzis rano poprostu kosmar, nawet nie bede sie rozpisywac, sami oceńcie

Wczoraj rano ( dla porównania )
Obrazek

Dzisiaj rano
Obrazek

Obrazek

Obrazek

już nie wiem co robić, nic nie było inaczej niż poprzednich dniach, zarówno w diecie jak i w otoczeniu :(
mieliście już kiedyś styczność z czyms takim, znaczy czy tak z nienacka i to az tak olbrzymie ?
pytam szczególnie włascicieli Amfetki :) który są tu już chyba największymi specami
aaa no nie trzeba pisać,że mam iść do weta bo to wiem :( czekam tylko na transport :P ( nie mam prawka, a dobry wet jest dość daleko )
bede więc czekać do 16tej a narazie pozostaje mi tylko siedzieć i ryczeć bo nic innego zrobic nie moge :cry:


dona napisał(a):O raaany ... faktycznie wygląda to paskudnie. Muszę Ci powiedzieć, że u Amfetki nigdy bąble nie pojawiły się tak nagle. Poprostu z każdym dniem ileś tam przybywało. I raczej były takie pojedyncze (chociaż raz miała kark taki, że bąble były ciaśniutko jeden obok drugiego, ale chyba aż takich "placków" nie tworzyły...). Kurcze, coś musiało ją uczulić! Może zjadła coś kiedy nie widziałaś? Wiem, że czasem przy alergii pokarmowej jest taki nagły wysyp... ale w sumie to mogło ją posypać też po kontakcie z czymś co bardzo silnie uczula (tylko jak tu zgadnąć co to mogło być Sad ). Może biegała, albo tarzała się po jakichś zaroślach i trafiła na jakąś bardzo uczulającą roślinę (podobno np. liście poziomek potrafią bardzo uczulić)?
Słuchaj, zróbcie może zeskrobiny (nawet jak były badane wcześniej)... u nas dermatolog prawie przy każdej wizycie je pobierała kiedy Amfetka wyglądała podobnie jak Twoja suńka. Może jeszcze jakieś cholerstwo się przyplątało?
Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, ale dopiero mi net włączyli... napisz koniecznie co wet powiedział!! Nie mam niestety namiarów na dobrego weta od skóry z Twoich okolic, ale ja często konsultuję się z jednym "magikiem" ze Śląska (Amfetki na oczy nie widział, a życie jej uratował), może gdyby były jakieś wyniki badań to i Ty byś spróbowała


patrilla napisał(a): Lilith miała identyczne "bąble" od szanownych pcheł, które ją pogryzły i poszły wet stwierdził, że bardzo rzadko zdarza mu sie widzieć tak ostrą reakcje alergiczną na pchły - wrażlwa ... leki pomogły i smarowanie zaleconą maścią, tylko próbowała to drapać ....


Dona napisał(a):Pisałaś, w którymś temacie że je wołowinę (nam dermatolog od razu zabroniła). Czemu nie spróbujecie jakiejś karmy dla alergików? Może akurat by pomogło (tylko przez jakiś czas nie mogła by jeść absolutnie nic innego)? A, jeszcze zapomniałam - u naszej bąble pojawiają się jakieś dwa dni po kontakcie z alergenem, czyli niekoniecznie 24h... Co do tego że taka wysypka szybko schodzi, może i tak, tylko niestety czasem równie szybko wraca... Szukajcie przyczyny!!!


Lolita napisał(a):ale u Lolki to nie od pcheł ( niestety bo byłoby łatwo sie pozbyć) polewam jej ten środek na pchły i kleszcze na kark, poza tym Lolka ma jasną sierść i łatwo by było zaobserwować te małe szkodniki Smile no i tu własnie pojawia sie nasz problem ( i wielu innych ) ... co jest alergenem


Dona napisał(a):A tak! Dobrze Patrilla piszesz! Czasem ugryzienie jednej pchły potrafi coś takiego wywołać. Dlatego nam każą Amfetce co miesiąc kropelki na kark dawać (przez cały rok!).
Mówię Ci Lolita - nasza dermatolog zaczęła od sprawdzania jedzenia Exclamation Czyli jeden rodzaj jedzenia przez jakieś 3 miesiące (albo karma dla alergików, albo gotowane, tylko ciężko trafić jakieś niestandardowe mięsko Rolling Eyes - wołowina, wieprzowina i kurczaki często uczulają... no może indyk żadziej).


Lolita napisał(a):no wołowiny i cielęciny je dużo ale od samego początku ( 7tydz życia Smile ) tak samo royala i nic nigdy nie było więc myśle, że to można wykluczyć Smile gorzej ze ona jest jak odkurzacz, zostawisz co - zje, na dworzu- wszystko do gęby ( dziś np. znalazła w parku niedopitego jabola i myk butelkę w zęby i w krzaki, zanim ja zdążyłam złapać już troche wypiła


Dona napisał(a):pies odkurzacz w dodatku alergik - ciężko jest. Ale z tym jedzeniem to chyba jest tak, że ono nie musiało od początku uczulać. Przecież jak człowiek dostaje na coś uczulenia, to najczęściej jest to coś, z czym zawsze się stykał (ja dostałam uczulenia na słońce parę lat temu). No i może uczulać się na nowe rzeczy. Podobno zasadniczo do półtora roku u psa alergia się rozwija (czyli chyba może się uczulać na nowe rzeczy ).
Kati
Administrator
Administrator
 
Posty: 897
Dołączył(a): 18 gru 2008, 11:18
Lokalizacja: Będzin

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Kati » 20 gru 2008, 18:25

U nas kolejne problemy ze zdrowiem.
Pomijam już fakt spraw ze wczoraj byłyśmy na morfologi i RTG, dziś na USG, i zeskrobinach, znowu,siatka leków,dieta bo żołądek nie pracuje jak powinien.
Jakby było mało Sonya ma jakiś łysy placek na przedniej łopatce, i obok chyba drugi mniejszy zaczyna się robić, korzystajac z okazji już poprosiłam wetkę zeby zrobiła zeskrobiny ,bo nie ma co czekać, alo coś tak poprostu, albo gronkowiec jakiś, odpukać AZS.. jutro popołudniu się dowiem Sad
Wysypkę też przechodziliśmy ale jak była mała. No fakt faktem nie w tak gigantycznych rozmiarach.


demi napisał(a):Dzisiaj wet. mi powiedział, Demon ma na 100% AZS , na suchą karme jest uczulony a do zwykłego jedzenia ma silna biegunke, nie wiem co robić, wet powiedział, ze do tego jedzenia mam mu podawac codziennie po pare tabl. wegla, mam dosyć, na wode tez uczulony, ost. jak sie napił to mu tyle wyprysków wyszło ze szok, wet powiedział ze nie ma na to siły, ani leków, jeszcze tydzień temu była pełna zapału do leczenia, a teraz (...) szkoda słów, szkod psa... szkoda psa, ze nie ma na to leków...


Dona napisał(a):Demi! A co konkretnie "normalnego" do jedzenia on dostaje?? Czy dajesz mu gotowaną marchewkę (bo ona podobno działa przeciwsraczkowo!)? Skąd wiesz, że jest uczulony na wszystkie suche karmy?? Próbowaliście tych typu HYPOALERGENIC (Royal, Hill's)??? Bo słyszałam, że one są naprawdę najlepsze i czasem to jest rozwiązanie gdy psa uczulają wszystkie inne karmy, nawet lamb&rice. Co do tej wody - podobno nie "cała" woda uczula, tylko jakiś jej składnik. Nawet jeżeli kupujesz wodę mineralną, to w zależności od firmy ma ona różną ilość minerałów - czyli woda jednej firmy może uczulać (jeżeli czegoś co psu nie pasuje ma dużo), a woda innej firmy nie!
Moim zdaniem w kwestii jedzenia i tej wody powinnaś koniecznie zadzwonić (lub nawet wybrać się!) do Warszawy do dr Dembele. Wg. wielu właścicieli atopików to najlepszy specjalista w Polsce. Podobno "ludzki" człowiek i dzwonić żeby porozmawiać spokojnie można - wiem, że przyjmuje na SGGW i w klinice ELWET. Wejdź na stronę ELWETU i zobacz lekarzy - będzie napisane kiedy przyjmuje (o ile dobrze pamiętam to w piątek wieczorem) i podany nr. telefonu. Jeżeli chcesz to poszukam też nr. na komórkę do niego bo gdzieś miałam i wyślę Ci na pm.
Carisma - a co się dzieje z Twoim "maleństwem"?? W związku z czym te badania? Co z tym trawieniem? Dobrze, że robicie zeskrobiny, to niewiele zachodu i pieniędzy, napewno nie zaszkodzi, a pomóc może!


Demi napisał(a):Teraz dostaje ryż+mieso drobiowe, od marchewki i innych warzyw ma taka sraczke... ze szkoda mówic, jeżeli chodzi o karme, to weszlismy w układ z facetem, który odkupywał od nas karmy, ktore Demona uczulały... była tam niestety ta HYPOALERGENIC Royala. Poza tym czytałam prace zbiorową poznańskich zoologówe z UAM (i nie tylko) na temat zawartości składniów odżywczych w suchych karmach. Dowiedli, że wszystkie bez wyjątków mają bardzo podobny skład, a ceny są uwarunkowane tylko tym, czy karma jest popularna i dobrze reklamowana w Polsce, czy tez w innych krajach, np. taka Eukanuba, najbardziej popularna karma w Stanach i Wielkiej Brytani, no przecież u nas nie może być tańsza i stąd ta cena- 350 zł za naście kilo, a składniki odżywcze ja w Predigly. Paranoja...


Dona napisał(a):Naprawdę ciężko mi coś podpowiedzieć Sad - Amfetka gotowane jedzonko tolerowała dobrze, nawet gotowane warzywka, na suchą też uczulenia póki co nie ma... Kurcze, zadzwoń do tego Dembele - może przynajmniej w kwestii jedzenia i wody Ci doradzi, przecież pies coś jeść musi!


Carisma napisał(a):Jeżeli chodzi o sprawy żołądkowe,
Po RTG ,w zasadzie, dzięki bogu nie wiele stwierdzono, bo tylko widać było niewielkie zagazowanie, czyli nic nie połknęła.
Po morfologi, w zasadzie wszystko ok, tylko ma AspAT, i AIAT - jakieś wątrobowe ,lekko podwyższone.
Po USG wyszło co jest grane - "nieznaczne cechy obrzękowe ściany żołądka, poszerzony miernie z płynną trescią pokarmową i gazem. Brak uchwytnej perstaltyki, i mieszania treści"
Ot co ,po polsku , żołądek nie pracuje tak jak powinien,nie kurczy się tak często jak powinien, jakiś tam enzym nie funkcjonuje do końca poprawnie.
Skutkiem czego było rozwolnienie, które po jednym dniu przeszło , zamieniając się w dwu dniowe wymioty - po każdym posiłku w odstępnie ok 4 godzinnym, nawet jeszcze na spacerze zwymiotowała mi resztę:(
Wydawało się ,że jest lepiej ale po nocy znowu, znalazłam w kojcu, na kocu "kolację" :( Więc teraz przed posiłkiem prochy,jakieś pitne sprawy, które mają wytworzyć w żołądku osłonę, jakoś tak,i w ciągu dnia prochy...

Wracając do tematu zeskrobin, to jestem pod wrażeniem zaangażowania panie wet z kliniki MULTI-WET,polecono mi, taki szpital dla zwierząt.Mają tam specjalistów chyba od wszystkiego.
W każdym razie po pobraniu zeskrobin miałam do niej zadzwonic wczoraj, po wyniki, powiedziała mi ,że w zasadzie nie znalazła tam nic niepokojącego, jednak w dniu wizyty powiedziałą,że to moze być nużeniec wyniesiony z gniazda. Takowego nie znalazła, ale powiedziała ,żebym zadzwoniła kolejnego dnia, aby jej kolega jeszcze zobaczył drugim okiem.
No i się okazało ,że jest nużeniec, ale jakiś nietypowy!
Cholera no, zawsze u nas musi być wszystko nietypowe!
W czwartek idziemy na kontrolę, w sprawie tych żołądkowych komplikacji, i wtedy dostaniemy jakąs maść na to paskudztwo i może coś jeszcze.
Z tego co wyczytałam

http://www.sbt-info.com.pl/artykuly/nuzyca.html
http://www.molosy.pl/strona_glowna/wet/ ... es_Vet.htm

Wygląda to teraz tak [ czerwone po zeskrobinach]

Obrazek
Jak widać na fotce, pojawiają się kolejne prześwity obok.
Przy tym straaasznie swędzi ją broda, ale tam nic nie ma.

a i zapomniała bym wczoraj Sonya, tak sądzę dostała cieczki, ale żeby nie robić off topicu, to już dokończę gdzie indziej, w każdym razie spadek odporności- dzień dobry znowu.


Dona napisał(a):Z nużeńcem nawet nietypowym powinni sobie poradzić, to jakoś wytępić się da. Dobrze, że nie czekałaś aż się bardziej "rozmnoży". Ale ten żołądek to faktycznie problem! Nie mówili, czy to tylko "chwilowe" czy już poprostu tak ma? Mam nadzieję, że to da się wyleczyć i nie będzie trzeba dawać leków stale... Choroba jasna, jak ktoś ma pecha to już ma Sad ! Ale trzymam kciuki mocno - żeby wyleczyli!


Carisma napisał(a):No tak ,kurcze, ale tego bakcyla też chyba można tylko zaleczyć, z tego co się dowiedziałam, albo jest to chwilowe z okazji tego dorastania hormonalnego.
Jeżeli chodzi o żołądek to może być czasowe, a moze już, poprostu być, czyli dieta do końca życia. A u nas tak mniej więcej co 1,5 miesiąca ją jakieś rewelacje z tego powodu. A że już 2 miesiące się nic nie działo, radosć nie z tej ziemi ,że pies wyleczony wreszcie! to się znowu zaczyna batalia lecznicza. No oczywiście do tego dochodzi choroba lokomocyjna w 80 procentach .

No i tak jak nie urok to sraczka!


Babyface napisał(a):Witam!
Moja amstaffka ma stwierdzone ATP od 1,5roku.
Karma Hypoalergenic jest robiona z soi tak więc nie uczula. Subsytutycyjna Eukanuba jest robiona z jakiś żyjątek morskich i trochę śmierdzi. Ale z braku laku jadła i to.
Oprócz tego pies dostaje przeciwalergiczne HYDROCSOZINUM i CLEMASTINUM.
Kąpiele w Wiśle przypłaciła naroślami na dwóch łapach. Robione były zeskrobiny ale wykazały tylko gronkowca. Atopik nie powinien być kąpany nigdzie poza domem bo łapie wszystko jak magnez.
Oprócz tego psiak liże błonę między palcową wszystkich łap. Chwilowo pomógł Ketokonazol ale odstawiłem jak zobaczyłem że ten lek może uszkadzać wątrobę.
Co jakiś czas trzeba oczyszczać zatoki okołodbytowe (gruczoły) bo saneczkuje. Jako że jest to atopik pojawia sie to relatywnie częściej niż u innych psów.
Często wczesne stany świerzb mylone są z ATP...

Słyszałem iż można przeprowadzić testy alergologiczne ale wydaje mi się to mocno naciągane. Po pierwsze: jest to dopiero w Polsce w powijakach weterynarze nie mają doświadczenia, po drugie trzeba poddać psa narkozie a jak wiadomo każda takowa osłabia serce… Wynik więc może być wątpliwy.

Mój pies nic innego nie dostaje do jedzenia, oprócz karmy i puszek sensitiv dla alergików.
Sterylizacjia niewiele w tym temacie zmienia. Nawet mnie zaskoczyło że pomimo przeprowadzenia „tuningu” (sterylizacja zmniejsza masę nadwozia pieska;) moja TATANKA dostała ciąży urojonej…
Przydało by się, aby trochę pobiegała co jest zalecone aby straciła mleko, ale niestety nie może, bo ma pękniętego wzdłużnie paznokcia. Jak się rozłamie i pojawi się „miąższ” to czeka ją operacyjne usuwanie paznokcia oczywiście w narkozie...


Dona napisał(a):Jak to poddać psa narkozie? U nas weci robią testy śródskórne, wcale nie pod narkozą. Golą psu bok, i tam podają (15 czy 20) najczęściej uczulających rzeczy - pies z tym chodzi (nie pamiętam ile, parę godzin czy dobę) i potem przychodzi się na kontrolę. Wszystkiego tą metodą dowiedzieć się nie można, ale np. na jakie pyłki, chcemię jest uczulony - napewno.
A co do sterylki... u nas chyba zmieniła trochę - Amfetka miała nadczynność jajników, produkowały za dużo hormonów a to znacznie zwiększało łojotokowość skóry - co za tym idzie 'paprała' się ona bardziej.


Dina napisał(a):U mojego Jokerka zaczelo sie to jakis czas temu , najpierw od zaczerwienia w okolicy pachwin , pozniej pojawiły sie tam krostki ropne , wielkie czerwone plamy w sumie to caly brzuch ma czerwony , na karku i na glowce tez czerwone plamki i tam juz wloski wypadaja , takie male lysinki sie robia Sad wczoraj bylam u weta i jak narazie mam zmienic jemu jedzonko Sad wiecej owocow, warzyw, ryza itd. Sad wet powiedzial ze moze to byc AZS Sad no wiec wpadlam do domciu i odrazu na forum , przeczytalam wszystko i sama nie wiem od czego zacząc zeby sprawdzic czy to AZS a jak tak to co pozniej ?
prosze napiszcie co pokolei robic ? od czego zacząc ?od jakich badań ?
przeraza mnie moja bezsilnosc , sama nie wiem co mam zrobić a na wetow u mnie w miescie nie mam co liczyc


Dona napisał(a):Przede wszystkim zeskrobiny! W ten sposób trzeba sprawdzić czy nie ma grzybicy, świerzbowca, nużeńca, gronkowca itp. rzeczy, bo może to któreś z tych paskudztw poprostu. Przy AZS w zeskrobinie są duże ilości bakterii (jest to bakteryjne zapalenie skóry) i na to wet powinien zwrócić uwagę przy badaniu! A gronkowiec czy grzybek lubi występować jako "dodatek".
Co do karmienia - nie wiem czy jest sens coś zmieniać zanim będzie wynik zeskrobin... Bo może to zupełnie coś innego nie alergia. Ale jeżli już będzie trzeba to ja bym polecała jak wcześniej -czyli żeby najpierw sprawdzić temat alergii pokarmowej. Najprościej jest poprostu kupić psu karmę dla alergikow na jakiś czas i dawać TYLKO to. Absolutnie nic innego. I obserwować, czy "sypie" mimo tej zmiany czy nie. Albo jeżeli nie karmę, to np. ryż z gotowanym indykiem, marchwią i jabłkiem + olej. Jeżeli taka rygorystyczna dieta nic na lepsze nie zmieni to raczej alergię pokarmową można będzie wykluczyć.


moonrider napisał(a):Dermatologia jest fajna
pies sie długo leczy niewielu ludzi sie na tym zna i dużo kosztuje
nie oszukuj sie to bedzie trwało i bedzie kosztować samo badanie kliniczne mikroskopowe, bakteriologiczne, mykologiczne, a może testy alergiczne- ktorych przydatność jest wątpliwa. to kosztuje i troche trwa
a leczenie antybiotykoterapia w np. głębokim ropnym zap skóry 8 tygodni i kupa szmalu, uczulenie terapia sterydami do konca zycia, nużyca nawroty do konca życia

aha dona jeżeli pies jest uczulony na jabłko ryż marchewke lub indyka to alergii pokarmowej tak nie wykluczysz

jezu ludzie co wy o tych testach alergicznych napletliście
bzdury


Dona napisał(a):Wiem. Z tym, że weci zakładają, że jest mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji alergicznej na takie jedzenie, niż na inne... nie wiem na ile to słuszne. Zresztą przy stosowaniu tzw. diety eliminacyjnej raczej trudno mieć 100% pewność - ale (przynajmniej u nas) weci innej metody na sprawdzanie alergii pokarmowej nie znają . Spotkałam się też z taką metodą, żeby dawać karmę typu Hypoalergenic, bo tu jest minimalne prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji alergicznej - tzn. jeżeli po tym nie ma żadnej poprawy to weci uważają, że alergię pokarmową można prawie napewno wykluczyć. Ot takie tam w sumie "gdybanie" tak naprawdę... My upewniliśmy się, że nasza nie jest uczulona na określone pokarmy dopiero kiedy skóra zaczęła wyglądać całkiem normalnie i wtedy dostawała "na próbę" różne rzeczy - po każdej musieliśmy odczekać i obserwować skórę (na szczęście reakcji nie było).
Dina - my jeździmy do Lublina do dermatolog dr. Taszkun na Głęboką (z tego co wiem przyjmuje we wtorki i czwartki, ale dość dawno nie byliśmy). Nie jest to może "wet idealny" i nieraz mnie zdrowo wkurzyła, ale przynajmniej potrafiła postawić jakąś konkretną diagnozę i zaproponować leczenie. Co do jej diagnoz raczej wątpliwości nie mam... gorzej jeśli chodzi o to "leczenie", bo czasem odnosiłam wrażenie, że jest ono trochę "eksperymentalne" i koncentruje się na udowadnianiu swoich teorii bardziej, niż na psie, ale słyszałam wiele bardzo pozytywnych opinii, więc w sumie i tak jeżeli mam już kogoś polecać, to polecam ją. Szczerze mówiąc, w Lublinie nie bardzo jest w czym wybierać jeśli chodzi o wetów (niejednego już sprawdzilismy!).


moonrider napisał(a):hej przy diecie eliminacyjnej na efekty trzeba czekać to różnie piszą 6-8 tygodni pod warunkiem że pies nie zje w tym czasie żadnego innego pokarmu dosłownie niczego jezeli zje cokolwiek innego nie możemy być pewni niczego
strasznie trudne zadanie przed tobą!!! bądż konsekwentna i bardzo cierpliwa

nawet jesli to nie alergia pokarmowa tylko AZS albo al. kontaktowa lub zapalenie na innym tle może być poprawa w karmie tej jest wlasciwy stosunek kwasow omega 3 do omega 6 co pozwala ograniczyć stan zapalny
uwaga to kompletna karma nic nie dodajemy!!!

choc z tego co opisujesz nie bylbym pewien czy to alergia musialbym zobaczyc i znać dużo więcej szczegółów na szczescie niky nie leczy zwierząt przez net Very Happy w lublinie mają całą zgraję dermatologów pod wodzą profesora Pomorskiego niestety nie moge sie wypowiadać na ich temat ani chwalić ani ganić bo to nieetyczne


Asztir napisał(a):Mnie wet powiedział, że testy na alergię nic tak naprawdę nie dadza. Inny za to poleca, aby choć stwierdzić jak to jest z jej alergią pokarmową... I co Wy na to. Ja dam kase na te badania, ale jak będę wiedzieć, że coś dadzą...
I jeszcze jedno pytanie czy Hills z jagnięciną będzie dobrą karmą? Ktoś nią może karmi?


moonrider napisał(a):rzeczywiście testy to sprawa dyskusyjna:
w testach alergisznych Sródskórnych stwierdza się uczulenie na alergeny wziewne wywołujące AZS a nie pokarmowe chyba że sie coś zmieniło
po pierwsze rzadko psy są uczulone na tylko 1 rzecz
po drugie mamy stosunkowo małą liczbe alergenów w testach alergicznych
po trzecie i co z tego że wiemy na co pies jest uczulony musimy po prostu znaleźć ta dietę na którą pies nie jest uczulony
po czwarte odczulanie zwierząt jest moim zdaniem troche bez sensu bo trwa za długo w stosunku do długości życia zwierzęcia a poza tym w tym czasie nie można stosować środków przeciwzapalnych i psa cały czas swędzi
pytanie co do karmy hillsa
to bardzo dobra karma ale może twój pies być na nią uczulony osobiście polecam karmę hypoallergenic royala ona ma hydrolizowane białko i odpowiedni stosunek kwasów omega 3/6


Dona napisał(a):Nad testami i my się zastanawiamy... oczywiście dermatolog twierdzi, że są konieczne i bez tego nie będą mogli objąć Amfetki tym ich "programem ochrony immunologicznej" czy jak oni to zwą... A ja już sama nie wiem co dalej. Bo do tych ich eksperymentalnych programów zbyt wiele zaufania nie mam. Ale fakt faktem, nasza niuńka ma objawy od wiosny do jesieni (teraz spokój, nielicząc pojedynczych zaczerwienień, które same znikają), więc może w testach by wyszło co uczula... tylko jak już wyjdzie to co z tego? Jeżeli to jakieś pyłki, to można coś zrobić?


moonrider napisał(a):slyszalem ze w lublinie z tym eksperymentują ale odczulanie to sprawa dziwna mowie trwa latami i w tym czasie nie mozna podawac srodków przeciwswiądowych a ogolnie sprawa nowa i nikt nie da na to gwarancji

obecna metoda leczenia AZS czyli terapia sterydowa encortonem 1mg/kg m.c. potem zmniejszanie dawki a nastepnie zmniejszanie częstotliwości na co drugi dzien potem co trzeci dzien az w koncu terapia weekendowa jest moim zdaniem sluszna zapewnia "komfort chorowania" i oszczędza ogranizm i nie dopuszcza do choroby Cushinga
chyba ze kogos stac na terapie cyklosporyną ale to kosztuje


dona napisał(a):Z tego co zrozumiałam to oni nie z odczulaniem eksperymentują, tylko z jakąś blokadą reakcji alergicznej zanim ta wystąpi... Dlatego twierdzą, że muszą wiedzieć co uczula, żeby móc w przybliżeniu przewidzieć okres kiedy objawy mogą wystąpić i wcześniej zdążyć je zablokować (np. w przypadku pylenia). Możliwe, że poprzez jakieś leki immunomodulujące, czy coś w tym stylu, bo kombinują właśnie z wpływaniem na system odpornościowy. Chyba, że to właśnie takie ich odczulanie Rolling Eyes . W sumie za bardzo w temat nie wnikałam, bo jeszcze nas nie dotyczył. I nie wiem czy w ogóle będzie nas dotyczył, bo jeszcze nie zdecydowałam... niby przekonują, że mają ileś tam psów objętych tym programem i np. przez dwa lata zero objawów, ale czy im wierzyć to nie wiem. Wolałabym, żeby niuńka nie musiała być "królikiem doświadczalnym", ale czy sterydy lepsze Sad ?
W każdym razie i tak prędzej czy później będę musiała dokładniej ich na ten temat wypytać - napewno tu napiszę co to za "wynalazki".
A, spotkałam się też z jakąś "antybiotykoterapią", jakieś naprzemian stosowane antybiotyki, okresowo, "pulsacyjnie" itp. Rolling Eyes Ale o co w tym chodzi to już zupełnie pojęcia nie mam...


moonrider napisał(a):tez sie sprobuje cos dowiedziec ja jestem z wroclawia i tu sie ucze ale w lublinie mam kumpli studentow to pomorskiego wypytają

narazie terapia sterydami (zaznaczam ze nie chodzi tu o testosteron i pochodne tylko o leki przeciwzapalne) ktorą opisalem sprawdza sie jest tez wspomagana preparatami z kwasami omega 3/6

jeszcze jedno atopia jest dziedziczna wiec jesli chcesz oszczedzic szczeniakom twojej suki AZS to ja wysterylizuj bo nie chodzi nam przecież o "produkowanie " chorych osobników- to chyba rozsądne
Kati
Administrator
Administrator
 
Posty: 897
Dołączył(a): 18 gru 2008, 11:18
Lokalizacja: Będzin

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Kati » 20 gru 2008, 18:41

tika napisał(a):u mnie jest troszeczke inaczej, moja suczka ma jakies "syfki" caly czas bez roznicy czy zima czy lato. Caly czas podaje jej karme dla alergikow ale to nic nie daje Sad teraz zmienilem z eukanuby na royala ale to tez nic nie dalo. Jak podawalem jej leki to wszystko bylo ok (enrobioflox, encorton...) w niedziele mam jechac do pobrania zeskrobin, moze to cos wyjasni, jesli nie to zamowie te testy. Sam juz nie wiem co mam o tym wszystkim myslec...


Dona napisał(a):Ja myślę, że powinniście zrobić testy. Widać uczula ją coś, co występuje przez cały rok, nie sezonowo - może właśnie jakaś chemia, albo roztocza z kurzu. Jeżeli jest ciągle na karmie dla alergików i zero poprawy, to raczej alergia pokarmowa to nie jest. Po encortonie nie dziwne, że była poprawa... zdaje się, że to steryd. Zeskrobiny też można zrobić, ale jeżeli wyjdzie gronkowiec albo grzyb, to pamiętaj, że on często jest przy alergii sprawą wtórną(poprostu się do niej "przyczepia").


Gusia napisał(a):mam pytanko.. U Niki miejsca swędzące co chwile się zmieniają ..zaczęło się od PACh ..poprzez brzuch.. łapy a teraz pysk..
Obrazek
Obrazek

słabo widać na tych fotkach ..ale czy może ktoś mi powiedzieć od czego mogły ją zacząć swędzieć DZIĄSŁA ?? drapie sie po całym pysku ...

O problemach Niki już pisałam, więc pytanko kieruję do tych którzy siedzą na forum i o mojej małej bestii już czytali:)


babyface napisał(a):Moja jest na karmie Hyboalergenic z Waltona. Do tego biega tylko po parkowych alejkach. Nie puszczam jej na łąkach gdzie jest trawa. Jak na razie przynosi to dobre rezultaty.
Moja psina też drapała się po łopatkach i miała bardzo "wysuszone" wargi po których się drapała.
Do tego tego namiętnie lizała łapy.

Teraz jest super.
Niestety odnowiła się jej kontuzja łapy i muszę jej wiązać i podawać Rimadyl. Jednak z każdym dniem jest coraz lepiej.
Na łapach ma jeszcze narośla z jakimś grzybem. Walczę też z tym...


dona napisał(a):O, widzę nasz temacik się odnowił... wiosna, wiosna Wink .
My mamy uczulenie od lutego (wtedy leszczyny już pyliły), wtedy dostała steryd, bo cała wyglądała jak karpatka. Ale od tamtej pory jakoś udaje nam się bez zastrzyku! Sypie ją, ale nie aż tak strasznie (tzn. nie po całości). Dostaje codziennie kropelki Efa olie, Iskial, siemie lniane (na sierść). Chyba dzięki temu miejsca po bąblach, ani te silnie zaczerwienione nie łysieją jak w zeszłym roku i skóra się nie "paprze" tzn. nie ropieje (chociaż jeszcze wszystko przed nami kiedy zaczną pylić trawy). Trzy miesiące uczulenia już za nami - ogólnie narazie nie jest źle - wyskakują jej bąble, to na bokach, teraz na całym czole, na łopatkach skóra czerwona jak rak... ale smaruję jej to maściami sterydowymi, albo spryskuję tymi w aerozolu i bąble po paru dniach schodzą.
No i na każdy dłuższy spacer noszę przy sobie dexaven w ampułkach + strzykawka z igłą - na wypadek gdyby użarło ją coś na co jest silnie uczulona (bo tego nie wiemy, a jest prawdopodobne).


Carisma napisał(a):Taaa... u nas było chwilę lepiej, ale Tyson znowu dostał plam zaledwie tydzień półtora po sterydach i znowu dostał zastrzyk, w zasadzie tylko po tym jest dobrze, dostawał Ketokonazol chyba już ze 3-4 opakowania zjadł, i coś tam jeszcze nie pamiętam nazwy ale cholernie drogie, musimy się wybrać ,jak tylko moja kieszeń na to pozwoli, na testy, bo tak dłużej nie może być, zbyt szybko mu się to odnawia,i cholera wie czemu. już miał taki ładny pysk to jak go zsiało znowu się łuszczą strupy , 2x dziennie smaruję go alantanem, i skóra nie pęka, przynajmniej ogon powoli zarasta.
Co do psikania, to przerzucę się chyba na maści sterydowe jednak, jakiś srodek w aerozolu , za nie mało, starczył na dwa dni:/

babyface na te wysuszone wargi etc własnie polecam alantan, linomag etc takie tłuste "dziecinne" rzeczy.

Dona a czy Amfie robi się też coś na brodzie? np po krostkach ,wrastające włoski, ropniaki?
I powiedz mi co za maści stosujecie na łopatki, te sterydowe,Dona zwłaszcza pod pachami, jak Wam pomagają? i jak cenowo, bardzo drogie?
i co Amfa teraz je?moje oba zwierza dostają Purine Lamb&Rice, oba ze względu na Tysona.
Choc moja wetka mi poradziła Diete Hillsa D/D ... podobno super, ale ZA DROGO jak na dłuższą metę, 20 zł za 1kg, narazie wziełam te trochę na próbę.


Dona napisał(a):Przede wszystkim Carisma - czemu na raz sterydy i ketokonazol? Ketokonazol jest lekiem na grzybicę. Wszyscy weci mi zawsze powtarzali, że sterydy wzmagają rozwój grzybicy i nie należy nigdy dwóch tych rzeczy na raz leczyć...
Poza tym, przy ketokonazolu obowiązkowo pies (zresztą człowiek też) powinien dostawać coś osłonowo na wątrobę, np. silymarol (ziołowe z apteki). W ogóle to bardzo silny lek i ryzyko długo go stosować... nawet trzustkę może uszkodzić, podrażniać jelita.
Co do tego, że zsypało znowu... podobno po sterydzie to raczej norma - że jeżeli alergen w dalszym ciągu występuje, to zsypie i to jeszcze bardziej niż za pierwszym razem.
Amfetka je Bento Kronen lamb&rice (dla szczeniaków, bo ma więcej białka i tłuszczu, a ona bardzo dużo gania). Moim zdaniem karma SUPER! Przynajmniej dla nas - bez porównania do wcześniejszych - Acany, Chicopee i co tam jeszcze było. Przede wszystkim nie zawiera dodatku drobiu (a wiele karm lamb&rice niestety go zawiera i to może psa uczulać!), nie ma glutenu zbożowego. Za to ma omega3 i omega6, siemie lniane, lecytynę i jeszcze parę fajnych dodatków, których sobie teraz przypomnieć nie mogę. Ale ogólnie dla mnie - rewelka!
Moja Hill's hypoalergenic próbowała (albo Royal, nie pamiętam) ale jakoś nie bardzo go przyswajała, waliła dziennie 5-6 wielkich kup, więc daliśmy sobie spokój... Chociaż te karmy podobno rzeczywiście są dla alergików najlepsze.
Na brodzie jej się nie robią, ale wszystko możliwe - ona ma raz tu, raz tam... Ona ma takie bąble (jak po komarach), czasem są one ropne, albo niektóre pękają przy naciśnięciu i leci z nich krew. Pod pachami jakoś narazie nie ma zaczerwienień, czasem plamy na brzuszku - a na łopatkach okropne i w dodatku czasem ma ochotę zacząć ropieć.
Maści - no więc jest tego trochę... najpierw smarowałam maścią Tribiotic - jest w aptece bez recepty w saszetkach - gojąca, z antybiotykami (neomycyna i jakiś jeszcze) ale niesterydowa. Całkiem ładnie pomaga goić, ale niestety saszetki małe i jeżeli jest bąbli dużo, to raczej odpada. Potem Mecortolon N krem (z neomycyną) 7zł - na receptę - ale nie bardzo mi się podobał, niby goił, ale jest gęsty, i mała tubeczka - raczej do smarowania jakichś pojedynczych krost. Teraz mam Flucinar - też na receptę - tubka troszkę większa i kosztuje chyba 8zł, poza tym nie jest gęste i nie zalepia tak sierści. Ale tego używam dopiero dwa dni, trochę się podgoiło na czole, ale jeszcze nie znikło. A na zaczerwienioną skórę to jednak tylko Oxycort, albo Dexapolcort N w aerozolu - ale to dlatego, że na łopatkach jest gęsta i długa sierść, no i to spora powierzchnia - spray łatwiej tam dociera.
Ale nie stosuję tego naraz, bo nie wolno. Najpierw jedno przez jakiś czas, potem trochę przerwy i dopiero drugie.


Carisma napisał(a):Generalnie co do tego Ketokonazolu to był on stosowany pomiędzy zastrzykami, pies był już w takim stanie, że naprawdę musiał organizm dostać kopa ,żeby się wygrzebać na powierzchnię. Teraz ja wiem już od jakiś dwóch tygodni nie dostaje wogóle Ketokonazolu. Więc w zasadzie razem było za pierwszym razem, potem były przerwy.

Muszę przyznać, że nie słyszałam o tej karmie.
Acz kolwiek wetka wspominała coś jeszcze o innej.
Bento Kronen lamb&rice jak wygląda to cenowo tam u Was jakaś paka, bądź za kg? Może bym wypróbowała, kto wie. niedługo nam się wór kończy więc muszę podjąć jakąś decyzję.

Tribiotic, tak stosowałam już kiedyś, ale u suki, opakowania zdecydowanie za małe.
Do psikania miałam właśnie chyba Neomecynę , z dodatkiem sterydu... może i pomogło trochę, ale zbyt szyko się skończyło, żeby oceniać.


babyface napisał(a):ta ketokonazol może uszkodzić wątrobę. Dawka lczenicza niewie różni się od tej szkodliwej.
Dobrze że już tego nie dostaje.

Tak się przyglądam i wydaje mi się że od czasu kiedy moja psina nie biega po trawie jest o wiele lepiej.
Kiedyś chodziłem z nią na spacery na łąki gdzie rosła trawa do kolan. Biegała ścieżkami ale w tą trawę też się zapuszczała.
Po powrocie do domu strasznie lizała łapy i się drapała.


Drops napisał(a):Witam wszystkich uzytkowników widze ze nie tylko ja mam taki problem mój 16 miesieczny Ast choroje na to od jakiegos czasu zajdł wiecej antybiotyków niz ja w życiu jest na jałowej scisłej diecie (ryz i kórczak) wet kazał zrezygnowac nawet z warzyw juz mu sie poleprzyło bo miał takie ropne bomble na pysku które strzelały pod sufit po nacisnieciu obrzydliwe ;/ ale problem dalej istnieje hm czy to od trawy wątpie bo problemy zaczeły juz wyskakiwac w zime myśle ze to poprostu jest choroba skórna wrodzona i piesek bedzie z tym juz musiał zyc Sad sam nei wiem co dalej robic


Dona napisał(a):Jeżeli problemy są przez cały rok, to może być alergia np. na roztocza (kurz), albo właśnie pokarmowa. Może być też uczulenie na jakąś stosowaną w domu chemię (płyn do podłogi, proszek do prania itp.). Musielibyście wykluczyć alergię pokarmową (właśnie przez dietę - tak jak to robicie), i alergię na chemię... gdyby mimo tego problemy skórne nie ustały, raczej pewnie okazało by się, że jest uczulony na kurz (a z tym to już niestety trudniejsza sprawa).
A pylenie roślin zaczyna się już w lutym (nawet jeżeli śnieg leży).

Dokładnie tak jest niestety! Wyleczyć się tego nie da. Można ograniczyć (na ile jest to możliwe) kontakt z alergenami, podawać preparaty działające supresyjnie na układ odpornościowy (to ważne, bo za alergie odpowiedzialny jest system immunologiczny!), i preparaty korzystnie działające na skórę i sierść. Próbować ile się da środkami "zewnętrznymi", antybiotykami (np. cefaleksyną), a jeżeli już inaczej się nie da podać steryd.
Można też próbować też tzw. odczulania - w Warszawie jest babka, która zajmuje się "wykrywaniem" alergenów i odczulaniem metodą biorezonansu - parę osób bardzo sobie to chwaliło. No i jest jeszcze homeopatia, ale tu to już wiele nie wiem - dla nas to zawsze był za duży koszt Sad , więc zostaliśmy przy wspomaganiu układu odpornościowego, stosowaniu sterydów i neomycyny zewnętrznie, a jeżeli naprawdę już trzeba, podaniu sterydu domięśniowo. Antybiotyków w tym roku nie dajemy w ogóle, na szczęście takiej potrzeby nie było, ale i tak pewnie niewiele by pomogły... w zeszłym roku okazało się, że na Amf cefaleksyna w ogóle nie działa


Tequilka99 napisał(a):Przeczytalam wlasnie caly temat od pierwszej strony i jestem zszokowana ze tyle pieskow tak starsznie cierpi.
Podobny problem mam z moja 6 miesieczna Carina. Ma od jakiegos czasu identyczne zaczerwienienia jak pokazala na zdjeciu Dona i Pawel. Bylam u weta i dal jakies masci przeciwuczuleniowe ale nim zdazylam je kupic samo sie czelo goic Smile Teraz sa same strupki i zadnych nowych zaczerwienien. Wysypalo ja glownie na brzuszku, w okolicach tylnich lap i troszke po boczkach. W moim przypadku sadze ze to byla reakcja alergiczna na trawy. Chodzilam z nia codziennie na dlugie spacery po lakach i od tamtej pory przestalam. W miedzy czasie zmienilam tez karme na sucha. Zobaczymy czy to koniec chorowania czy cisza przed burza.


Alicja i Ozzy napisał(a):DropS mój AST Ozzy też jest alergikiem .Karmę dostaje Lamb&Rice.W ubiegłym roku zaczęło sie dośc późno bo w lipcu / przy czym jeszcze mieliśmy i grzybicę i gronkowca do kompletu/ zaś w tym roku pierwszy rzut poszedł w lutym ...dość długo lezał brudny snieg , więc wiemy że uczulają go miejskie syfy a także już pyliła leszczyna , potem zaczęły sie syfy pozimowe i znów Mad na wiosnę znów łysial na głowie ale seria antybiotyków pomogła , no i teraz w te gorace dni pękajace bable Evil or Very Mad czyli alergia na kurz i pyłki trawy.Cały czas podaję mu specyfiki typu Gammolen, EfaOlie , Flawitol Omega 6 dr.Seidla .No a w celu podniesienia odporności dostał Baypamune.


Dona napisał(a):No właśnie! Miałam zadzwonić do Budzika żeby się "naradzić" czy dać jej to, czy biostyminę czy jeszcze coś innego. Tylko teraz znowu mamy jakiś dziwoląg - łysy plac na udzie. Zaczęło się od zwykłej "kulki" która wyłysiała. No i po tygodniu już było wielkości pieniążka, w dodatku paprało się - czyli z mieszków włosowych szła ropa. Potraktowałam to oxycortem przez kilka dni i przyschło. Ale skóra na tym zrobiła się jak blizna, zgrubiała i błyszcząca. Poszłam do weta, bo chciałam zrobić zeskrobinę żeby sprawdzić czy nie nużeniec, ale powiedział żeby jeszcze zaczekać i spróbować smarować 3-4 razy dziennie płynem od grzybka (bo nie zaszkodzi) i stężoną jodyną - bo wg. niego to na 80% nie nużeniec. No i tydzień smarowałam - zrobił się na placku brązowy strup, który dzisiaj odpadł. No i mamy jeszcze ciut większe, łyse, błyszczące i zgrubiałe jak blizna


Carisma napisał(a):Cholera u Tysona też jest znowu gorzej:(
Jak już mu zeszło to wszystko z łap, szyji,, skóra zaczęła normalnie wyglądać, ogon zarósł...
Chyba jakiś grzyb się przypałętałSad
Nie wiem już ze 2 tygodnie, zsypało go krostami niemiłosiernie, wszystko się łuszczy, czekałąm , może przejdzie, wykompałam , ale niestety...
Już dużo czasu minęło od odtatniego sterydu, tyle dobrego.
Byłam wczoraj u weterynarza, no i tak jak się obawiałam jakiś grzyb, tylko dlaczego?
A jeszcze przed dwoma dniami, dodatkowo zsypało mu uda, calusienkie w czerwonych krochach.
I znowu musiał dostać zastrzyk zobaczymy co bedzie dalej.


Cczarnulka napisał(a):Witam Ponownie w temacie :)
U Kiry cos mi się widzi ze znow sie zaczyna :( Tylko najgorzej ze tym razem nie wiem od czego. Pewnie bede musiala leciec do weta bo zaczelo sie od brzucha (tragicznie) i dalej zaczyna wyskakiwać. Wetka mowila ze moze wrocic ale nie wiedzialam ze tak szybko:( Pewnie znow alergia powiklana gronkowcem :( Qrde jakie te nasze psiaki delikatne co? Tak sie zastanawiam czy Kira nie ma wlasnie AZS?? Dona i Paweł czy u Amfetki to nie wygladało podobnie??
Brzychol:nigdy takiego nie miala :(
Obrazek
Obrazek
Okropnie to wygląda


headie napisał(a):Też sie z tym zmagam w okresie letnim. Ostatnio po spacerze w lesie szyja Gaji wyglądała w ten własnie sposób, pod pachami rowniez do tego spojówki jej napuchły. Koszmar, skończyło sie zastrzykiem u weta i znów kuracja tabletkami. Co roku ta sama śpiewka, co lato pies jest wyliniały i wczerwone cętki. Jak mi wet zasugerował ze wysypka na szyji jest od obrozy to myślałąm ze go uduszę . Prawda jest taka że oni sami nie wiedzą co z tą alergią robić. A ja mam ciarki na plecach jak sie suce przyglądam :/ Sama kiedys przeszlam nagły atak alergii skórnej i wiem co sie wtedy czuje.. :/


Dona napisał(a):Amf ma czasem coś podobnego na brzucholu i wewnętrznej stronie ud. Tylko zazwyczaj trochę mniej tego. Za to na reszcie ciała ma rozsiane takie "komarowe" bąble ze strupkami i ropą. Ale takie rzeczy ja jej zewnętrznie podleczam - jakimiś sterydowo-neomycynowymi specyfikami. Chociaż na ogół jak jedne znikną to zaraz pojawią się drugie, ale tak chyba dla niej jest lepiej. Poprostu jeżeli nie jest calutka w bąblach (jak ją sypnęło dwa miesiące temu to nawet kształt mordy miała zmieniony z opuchlizny) i wścielke tego nie drapie, nie daję sterydu domięśniowo. Nie wiem czy u Kiry to AZS czy nie... jeżeli nie ma innych objawów typu bąble między paluchami, zapalenie spojówek, uszu i zapalenia skóry to miejmy nadzieję, że to poprostu alergia.

A powiem Wam, że po ostatnich deszczach bardzo dużo piesków własnie bąbli dostało! Nie wiem czy to kwestia mokrej trawy, może z wilgoci się na ziemi jakieś grzybki zrobiły i wywołują uczulenia... nie wiem co jest - ale fakt faktem - znowu w tym samym czasie dużo psów posypało.

Moja suk niestety ostatnio i z uszami ma problem, na skórze podejrzewam gronkowiec w tej chwili jest (ale mam nadzieję, że się nie zdąży rozszaleć bo jesień niedługo), oczy czerwone to w lecie standard, no i to paskudne ropne zapalenie czasem się robi - jednak to co pisałam wyżej właśnie tym się okazało być (na szczęście już zaleczone i zarasta sierścią). Ale nie narzekam Wink - wiem, że mogłoby być o wiele, wiele gorzej - i cieszę się, że nie musi być na sterydach cały czas.


Cczarnulka napisał(a):Własnie wróciłam od weta. Uczulenie ale na co, kto wie. Mam dawac przez 5 dni Cet Alergin i jesli nie bedzie znikac to znow zastrzyki odczulające Sad Mozliwe ze od zmiany karmy w co wątpie bo juz 3 tyg. ją je a to dopiero od kilku dni sie pokazuje. Ale mam narazie ją odstawić.Zobaczymy co będzie


dona napisał(a):Może być od zmiany karmy. Nawet po trzech tygodniach. Z alergiami pokarmowymi podobno tak jest, że lubią nawet po takim czasie się objawić. Chociaż teraz jest taki okres, że pieski sypie - chyba dlatego że zrobiło się wilgotniej...
No nic - trzymam kciuki żeby bez zastrzyków się udało... Może spróbuj jej to przesmarować jakąś maścią ze sterydem? To nie jest takie szkodliwe jak zastrzyk, a mogłoby to podgoić...
Kati
Administrator
Administrator
 
Posty: 897
Dołączył(a): 18 gru 2008, 11:18
Lokalizacja: Będzin

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Kati » 20 gru 2008, 18:59

justynka napisał(a):No u nas też nie najlepiej. Sucz dostała potwornej wysypki i natychmiast okropnie sobie to rozdrapała. Podejrzewam że dostała uczulenia od szmponu bo we wtorek ją wykompałam (i aż wstyd się przyznać ale wykąpałam ją w dziecięcym Jonson&Jonson :oops: bo nie miałam innego a wróciła ze spaceru cała zabłocona :oops: ). I już w środę rano sucz miała takie okropne krosty:
Obrazek
Obrazek
Zdjęcie słabej jakości, no ale trudno. Wysmarowałam ją rivanolem i maściami. W czwartek (wczoraj) jednak poszłam do weta. Stwierdził uczulenie i zapalenie skórne :cry: Podał jej zastrzyk odczulający i antybiotyk. Przez 5 dni będzie dostawała antybiotyk w zastrzykach. Powiedział że trudno powiedzieć od czego dostała uczulenia, jak już napisałam ja jestem prawie pewna że od tego szamponu, ale jedno mnie zastanawia. Już kilka dni temu sucz drapała się w ucho (tzn. to takie łyse miejsce za uchem) i tam zrobiła sobie niewielką rankę gdzie teraz ma strupka. A wet powiedział że to jest to samo a to miała kilka dni przed kąpielą :roll: I dlatego teraz nie jestem całkiem pewna czy to od tego szamponu :roll: Co prawda do jedzenia nic nowego nie dostała, nie przebywała w jakiś nowych miejscach itd. Ale czy odrazu pierwszego dnia wysypki wdałoby się zapalenie? Ja już nie mam pojęcia. Nigdy nie mieliśmy z nią większych problemów skórnych :cry: Mam nadzieje że to nic poważnego i po tych antybiotykach jej przejdzie, tym bardziej że za niecałe dwa tygodnie wyjeżdżamy i sucz będzie pod opieką mojej mamy i wolałabym spędzieć spokojnie wakacje a nie denerwować się psinką :( I dodam że najpierw miała tylko tą wysypkę/ranki na podgardlu w miejscu gdzie ma białą sierść, dopiero wczoraj zaczęło jej się przenosić na łapy.


Dona napisał(a):Stan zapalny skóry (bakteryjne) bardzo często jest przy uczuleniu właśnie... I dlatego antybiotykiem się to leczy. Poprostu goi zmiany skórne, zapobiega "papraniu się" skóry przy uczuleniu.

Justynka, nie wiem czy to po szamponie, czy nie - ale moja ma właśnie coś takiego od czasu kiedy zrobiło się mokro. Czasem więcej, a czasem (jak się podgoi i parę dni jest sucho) tyle ile Twoja. Nawet dokładnie w tych miejscach i dokładnie taka wysypka na środku klaty jej się robi (tylko trochę więcej tego). Tylko jeszcze czoło ma bardzo zspane... Ale ja to cały czas tylko zewnętrznie leczę. Z tym, że moja tak bardzo tego nie rozdrapuje, ja siedzę w domu to mogę ją upilnować...


headie napisał(a):OK to może ja napiszę czym leczona jest Gaja.
Kuracja trwa od początku lipca. Encorton 10mg ( na poczatku 3 tabl co drugi dzień, potem 1 i 1/2 co 2 dni, teraz dostaje 1 i 1/4) do tego codziennie Clemastinum jedną tabletkę aż do zakończenia kuracji. Natomiast kuracja zakończy się kiedy odstawimy Encorton a odstawiamy co 1/4 tabl. co 10 dni ( jak wiadomo steryd odstawia sie powoli wiec nie mozna z niego zrezygnowac z dnia na dzien jesli nawet widoczna jest poprawa). Pies już wygląda ok, wyłysienia zararstaja, nowych wyprysków nie ma. Wiadomo sterydy czym są, ale w okresie letnim inne sposoby leczenia na moje suczysko nie działaja niestety.


Dona napisał(a):Justynka, ja z takimi rzeczami do weta w ogóle nie chodzę! Przez te półtora roku przerobiłyśmy takie historie tyle razy (całe zeszłe lato u wetów), że na ogół już sama w tej chwili potrafię ocenić co na nią w którym momencie podziała... Jeżeli mam jakieś większe wątpliwości to dzwonię do Budzika i się konsultuję. A do wetów to tylko po receptę . W tej chwili bym u mojej obstawiała uczulenie + gronkowca (bo ten "zestaw" właśnie tak u niej wygląda), ale nie jest tego jeszcze tyle, żeby w nią antybiotyk pchać, tym bardziej że wiem, że we wrześniu jej to powinno samo zniknąć z końcem uczuleń.

Jeśli chodzi o to jej leczenie - sterydu "wewnętrznie" unikam jak ognia, i od lutego dostała tylko dwa razy dexametazon domięśniowo (bo dwa razy ją posypało tak, że nie miała 1cm czystej skóry i nawet oczu nie mogła otworzyć tak jej spuchł pysk, no i drapała się wtedy niemożliwie). No i raz dostała diprophos, ale to na astmę...
Antybiotyków też nie dostaje, w zeszłym roku sprawdziłam, że cefalexyna na nią nie działa, zresztą nie chcę jej osłabiać organizmu. Stosuję poprostu specyfiki sterydowo-antybiotykowe zewnętrznie. Jak coś się "mokro" paprze to oxycort dwa-trzy razy dziennie, jak przyschnie to np. pimafucort krem. No ale tych specyfików mam w domu trochę, w zależności od rodzaju objawów... Ale jeżeli ma tego niewiele i nie drapie to w ogóle tego nie ruszam - poprostu po tym wszystkim co wiem że może mieć, kilka krostek nie powoduje u mnie jakiegoś wielkiego przerażenia i cieszę się, że jest ich mało, a nie martwię że są w ogóle.

"Zapobiegawczo" ma karmę z zawartością "pomocniczych" dla skóry składników, krople "Efa olie" i Iskial. A, i jeszcze siemie lniane na poprawę sierści. Teraz (tylko poczekam tydzień po odrobaczeniu) dostanie też dwa razy zastrzyk immunomodulujący o nazwie Zylexis (dawniej bayerowski Baypamune). Od końca zimy stosuję to wszystko, staram się podnieść odporność i efekt jest. W porównaniu z zeszłym latem jest dużo lepiej, chociaż dermatolog rok temu mówiła, że będzie gorzej.

Violett - mnie to bardzo nie dziwi - już w zeszłym roku się dowiedziałam, że niestety tak jest, że "leki na uczulenie" sprzyjają powstawaniu grzybicy... Dobry wet potrafi jedno i drugie naraz leczyć, ale nie każdy ma na tyle doświadczenia.


headie napisał(a):Tak na marginesie ; warto zajżeć na to forum weterynaryjne :
http://www.vetcontact.com/pl/forum.php


Dona napisał(a):Przeczytałam właśnie - w tym temacie, który już jest zamknięty. No kurcze... jak nie ma wyjścia to czasem sterydy są konieczne. Co do działań ubocznych Encortonu można wklepać w google i spokojnie znajdziesz. Steryd to steryd niestety. Ja wiem tyle, że może uszkodzić nerki, powodować wrzody żołądka i prowadzić do grzybicznych zakażeń skóry, kiepsko wpływa na układ nerwowy.
U nas już klasycznie - z jesienią skóra się uspokoiła, może do lutego będzie ok.
A w lutym, albo nawet już w styczniu od razu dam suk zastrzyki immunomodulujące - to podobno czasem działa cuda i absolutnie nie szkodzi. Nazywa się to Zylexis (dawny Baypamune Bayera).
Może spróbujcie tego???
Libra100
- jeżeli zajrzysz tutaj. Nie wiem jak z tą wołowiną... nam dermatolog w każdym razie nie pozwoliła jej dawać kiedy sprawdzaliśmy alergię pokarmową, zdaje się że też często uczula. Spróbujcie może karmy typu lamb&rice - mogę bardzo polecić Bento Kronen (169zł za 15kg), ewentualnie Brit (115zł za 15kg), czy Cibau (130zł za 15kg).
Obawiam się, że jednak powinniście zrobić testy. To trochę kosztuje, ale ciągłe leczenie skóry napewno bez tego będzie się ciągnęło długo i wcale pewnie taniej nie wyjdzie. Może akurat okazałoby się, że alergen jest z grupy tych, które można z otoczenia psa wyeliminować? I zapytaj weta o leki immunomodulujące - właśnie Zylexis - to ważne, bo za alergie odpowiada układ immunologiczny - Zylexis może działać immunosupresyjnie, a wtedy powinna nastąpić poprawa.
Skąd jesteś??


gusia napisał(a):Dona
a zimą dajesz suni Sconamune ?? czy czekasz do stycznia by dać jej ten zastrzyk ?
Chyba zdecyduję się na kupno właśnie Sconamune.. narazie daję młodej Wit. B, Rutinoscorbin, wapno i tran w kapsułkach.. mam nadzieje, że chociaż troszkę podniesie jej to odporność...
pozdrawiam


Dona napisał(a):Ja mojej tego nie dawałam jeszcze. Z zastrzykami czekam do wiosny, bo teraz u niej jest spokój więc nie ma większego sensu. Dostaje tylko ten swój Iskial. Ale myślę, że Scanomune to dobry pomysł, naprawdę pisali mi ludzie, że pomaga!


hummerka napisał(a):Pisałam w temacie Krostki koło nosa, ale widze że w tym temacie jest dużo wiadomości. Mój psiak ma tylko na pysku koło nosa i ciekawa jestem co to jest, jak jedne schodza to pojawiają sie następne. Maść od weta nic nie pomaga, czekam na samochód który jest w naprawie zeby pojechac do innego bo mój miejscowy to nie bardzo sie zna na takich sprawach. Trochę sie drapie,ale nie za czesto i nie ma innych objawów, oglądam go codziennie i nic nie zuważyłam oprócz tego nieszczesnego nosa. Mam zdjecie to wkleje pózniej.

Tak wyglądał w piatek
Obrazek
WET dał maść do strzykawki jednorazowej nazwy nie pamiętam powiedział ze tam jest tez antybiotyk maść była koloru żółtego i dość wodnista. Nic mu nie pomogła bardziej mu pomaga jak mu nie smaruje maścią tylko wysuszam samym spirytusem albo pioktaniną na wodzie. Miski ma metalowe na wode i na jedzonko, ale michy ma już od lipca. Kaganiec nosił uzdowy on jest nie do końca pyska tak, że nochal cały na wierzchu. Jak nosił kaganiec to często tarł pyskiem gdzie się dało i to wydaje mi się przyczyną, tylko chyba czymś sie zaraził jakąś opryszczką sama już nie wiem, to chyba już trwa z miesiąc
Obrazek
Tak wygląda dzisiaj specjalnej zmiany nie widać od początku tej choroby to mu się znacznie powiększyło na samym początku miał tylko przy samej nasadzie nosa ObrazekPozatym nic mu nie dolega właśnie leży teraz do góry kołami i jest piękny różowiutki wszędzie na brzuchu i pod pachami A NOCHAL PASKUDNY
Jak nie będzie auta to jade jutro autobusem do weta niech chłopaka wyleczy na święta.


Dona napisał(a):Noo ja bym powiedziała, że mi to na uczulenie raczej nie wygląda. O AZS to nawet nie ma co wspominać, bo to bardziej złożona sprawa.

Myślę, że faktycznie uszkodził skórę i coś sobie tam mało sympatycznego mógł przy okazji wetrzeć. Może warto by było zeskrobiny z tego pobrać, bo to różne rzeczy mogą być.

Co do kagańca - moja miała raz kaganiec niby typu uzdowego, który był wykonany z czegoś takiego, że ją uczulało. I ja go obszyłam po wierzchu innym materiałem, wtedy wszystko samo poznikało.

A miski hmm... no tak jeżeli ma je cały czas to raczej nie to, chociaż różne rzeczy się zdarzają, pies może się nagle na coś uczulić przy spadku odporności.

Ale jak wyżej napisałam, mi to bardziej na uszkodzenie skóry do którego "coś" się przyczepiło wygląda, niż na uczulenie.


Celtic napisał(a):drodzy forumowicze w kat. weterynaria umieściłem temat alergia, ale po przeczytaniu postów to już nie jestem pewny, chodzi o kochanego stafika z londynu, tam weci mówią że to od lisów których tam mnóstwo, ale ja osobiście sądzę że to uczulenie na białko lub przebiałkowanie; swego czasu moja goldie miała takie problemy jak jej za dużo serka dawałem Smile proszę o opinie wejdźcie na temat i napiszcie co o tym sądzicie? bo ja jakoś tym angolom nie ufam... pozdrawiam i oczekuję na liczne posty (sprawa pilna bo piesek się męczy)


Dona napisał(a):Poczytaj ten temat od początku - może trafisz na coś podobnego, bo tu masę ludzi o podobnych problemach pisało. Widziałam Twój temat, ale szczerze mówiąc nie bardzo wiem o co z tą "chorobą od lisów" im chodzi - pierwsze słyszę. Ale jest to ast (nie stafik!), asty mają tendencję do alergii, w dodatku ma sporo białego, więc dodatkowo może być na uczulenia podatny.
Co do przebiałkowania - czegoś takiego nie ma, nie chodzi o zbyt dużą ilość białka, tylko może mieć uczulenie na określony rodzaj białka - wtedy trzeba z niego zrezygnować (wykluczyć je z diety). No ale alergia może być praktycznie na wszystko... to zawsze jest zagadka, chyba że ma się zrobione testy - wtedy sprawa jasna.

Poczytaj koniecznie ten temat - tu są różne propozycje działania. Nie wiem jak wygląda tam sprawa badań, czy leków ale dietę eliminacyjną napewno można by spróbować zastosować - może akurat by pomogło.


pati napisał(a):Witam.
Wczoraj usłyszałam diagnoze po której rozwyłam się jak dziecko. Wet stwierdził AZS u mojej Niki. Szczerze powiedziawszy nigdy sucz nie miała wysypki tylko strasznie się wylizywała łapki i brzuch, poza tym często zatykają jej się kanały okołoodbytowe. Dostała ENCORTON i karme ROYAL hipoalergiczną, do tego otrezymaliśmy propozycje zrobienia testów alergicznych z krwi. Ponoć są lepsze niż skórne bo można wykryć wszystkie alergeny. Po tej wiadomości przyszła kolejna czyli szczepienia odczulające robione specjalnie dla suki konkretnie dla jej potrzeb za jedyne 300zl miesiecznie, a ponoć to odczulanie ma potrwac nawet do pół roku. Poprostu załamałam się co do kosztów na które chyba mało kogo byłoby stać. Teraz czekamy na możliwość zrobienia badań jak wszystko się zagoi, żeby wiedzieć na co uczulona. Mam nadzieje że będzie można eliminować konkretne alergeny.
Pozdrawiamy wszystkich atopików.

Mam jeszcze pytanie czy ktoś stosował DERMATEX lek zawierajacy NNKT dziala tez na odporność


Dona napisał(a):AZS jest wyjątkowo ciężkie dla kieszeni . Też jak usłyszałam tą diagnozę to się załamałam... głównie dlatego, że wtedy mieliśmy finansowo cienko. Ale jakoś od tamtego czasu się udaje - chyba trzeba się poprostu do tego przyzwyczaić...


fisiek napisał(a):cześć .ja jestem załamana nic mojemu "synowi pierwokupnemu"(bo mam malutkiego pierworodnego)nie pomaga je bardzo drogą karme royal dieta weterynaryjna i nic wet proponuje szampon juz dwa lecznicze i jeszcze gorzej to samo o czym pisaliście wcześniej(krosty z ropą ,lizanie drapanie itp itp) a moze testy czy ktoś robił swojemu psiakowi testy bo ja i mój mąż po nocach nie śpimy bo tak nam szkoda naszego grafitka.Może jakiś znany specjalista od alergii psiej pomóżcie


Dona napisał(a):Fisiek skąd jesteście???

Czy sypie go od tych szamponów??? Czy one poprostu nie pomagają?

Dostaje jakieś leki?

Były robione badania skóry (zeskrobiny albo wymaz z antybiogramem) ?

Odnośnie testów śródskórnych - mi dermatolog mówiła, że one są miarodajne kiedy pies minimum rok ma skończony, a najlepiej półtora...


fisiek napisał(a):JESTEŚMY Z KIELC.ma zeskrobane na skórze odnośnie grzyba i jakiś innych bakterii.ale lekarka powiedziała ze napewno to alergia a nie grzyb.Dostawał sterydy już sto razy ,antybiotyki Sad szkoda mi go bo wreszcie wysiądzie mu żołądek.Od tych leczniczych szamponów to ma dużu łupeż i te grudki na całym ciele a od niedawna pokazała sie ropa, może od tej karmy royala juz sama nie wiem pojechalibyśmy z nim do jakiejś specjalistycznej kliniki ale nie wiem gdzie w Polsce taka jest.Oj biedny mój fisiek.Dzięki za odpowiedz i zainteresowanie Dona i śliczna jest amfetka ,mój jest cały brązowy i ma 4 lata Laughing buziaki papapa
p.s. wkleiłabym zdjęcie moje pieska ale nie wiem zabardzo jak


dona napisał(a):eżeli nie ma grzyba i takich tam atrakcji, ja bym się na tych bakteriach skupiła... tzn. zrobiłabym posiew z antybiogramem. Takie rzeczy trzeba sprawdzać dość często, bo do alergii w każdej chwili może się gronkowiec przyczepić. Jak mamy antybiogram, to wiemy jaki antybiotyk podziała - inaczej leczenie jest trochę "w ciemno". Tylko do tego badania tydzień wcześniej trzeba wszelkie leki odstawić, sterydy również.

Niestety sterydy są tragiczne jeśli chodzi o oddziaływanie na ogranizm... ja stosuję tylko kiedy już innego wyjścia nie ma... A skutkują u Was chociaż??

Moją szampony lecznicze uczulały (duuużo ich sprawdziliśmy). Więc dermatolog widząc to z jakichkolwiek kąpieli leczniczych zrezygnowała. Jedyny szampon, który mojej suk nie uczula to Vetriderm Intensivet Bayera. Ale nie stosuję go leczniczo, tylko kiedy trzeba z jakichś przyczyn suk uprać...
A może zamiast suchej karmy spróbujcie diety gotowanej??? Bo zdarzają się psy (co prawda rzadko, ale jednak) uczulone na roztocza znajdujące się w suchych karmach - wtedy w ogóle takich karm nie mogą jeść, bo wszystkie je uczulają... My zaczynaliśmy właśnie od gotowanego żarcia, żeby sprawdzić jak u nas z alergią pokarmową. Najbezpieczniejsze z ogólnodostępnych mięsek są ryby - można próbować gotowanej ryby+ryż+marchew+jabłko+1/2 łyżki oleju. Ale dieta musi być ścisła, nic poza nią (zresztą to pewnie już wiecie...).
Dawaliście coś na wzmocnienie układu immunologicznego??? Bo to BARDZO WAŻNE!


Patrilla napisał(a):polecam lekture tego tematu

http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=554&start=0


dona napisał(a):Ola, byłam dzisiaj z amf na szczepieniach i kupiłam trzy zastrzyki tego (tzn. Zylexisu). Oni mi wszystko sprzedają "do domu", a nawet im poleciłam stosować to przy uczuleniach i stwierdzili, że racja i będą próbowali, bo aż nie mogli uwierzyć, że skóra Amf wygląda tak rewelacyjnie - ona nawet między paluchami ma blade .
Ale do czego zmierzam - zapytałam ich jak oni to podają tzn. ile razy i jak często. Powiedzieli, że jest kilka sposobów, a oni dają jeden zatrzyk, za dwa dni drugi i za dwa tygodnie trzeci. I NIE WIĘCEJ. Może poprostu powinnaś sobie zażyczyć u Twoich wetów żeby podali Atenie w ten sposób i tyle (albo wziąć do domu jeżeli umiesz zrobić zatrzyki sama, czy masz kogoś kto umie).


Katja napisał(a):mojej znów na skórze wyskoczyły jakieś dziwolągi...
to co miała na karku, brzuchu i pachwinach zeszło po podawaniu leków, i zmianie karmy na tą dermatosis... ale jakos tydzien od ostatniej kąpieli w jeziorze- na pysku- dosłownie na twarzy Wink pojawiły się takie jakby krosty, wyglądają jak ugryzienia komara- ale są bardziej płaskie, z tej przy nosku skórka złazi, sucz się nie drapie, nic z tego nie wycieka.... co to moze byc, czy moze przypałetała jej sie jakas bakteria po kąpielach wodnych, a moze od ganiania po haszczach?? brzuch ma czysty (dwa zadrapania- ale to od ganiania) , oczy tez, miedzy paluchami ładnie, pachwiny blade, jedno uszko ciut zaczerwienione ale na to dostaje swoją maść bo ma tendencje do paprania w tym uchu...


arekgda napisał(a):cześć , sporo tu jest napisane i widzę że wiecie o czym piszecie , może pomożecie mi rozpoznać cóż to jest / wet póki co nabija sobie mną kieszeń/ i kazał mi podawać omegan i kerabol- podobno ma pomóc. są to strupki i są po obu stronach pyska-nie wiem jak one powstały czy z krostek czy z czegoś takiego
Obrazek
na zdjęciu dokładnie ich nie widac ale jest ich około 7.ma też podobne strupy na łapach oraz karku ale już tylko pojedyńcze.


Carisma napisał(a):Strasznie kiepsko widać, ale zwróć uwagę czy :

- te strupki są suche, czy się z nich nic nie sączy-
- czy nie ma krostek, z ropo-podobną wydzieliną
- czy te miejsca łysieją
- czy jest jakaś obwódka, ciemna , lub szara, która schodzi wraz z cienką warstwą skóry i/lub włosów.

Czy mi się wydaje, że widzę jakieś braki w sierści? Czy na uszach nie ma przypadkiem, jakoś mniej włosów, niż powinna?


arekgda napisał(a):Carisma , te które są obecnie są suche ale pojawiające się nowe są zaczerwienione i mają w srodku /chyba/ "ropę" . To co ma na pysku po dłuzszym delikatnym pocieraniu odchodzi razem z kępką sierści .
Z suchych strupów nic się nie sączy ,Carisma czy ona ma mniej sierści na uszkach to szczerze powiem nie wiem być może tak , jutro będę się widział ze znajomym który ma trzy asty to porównam / on jest szczęściarzem nie ma poki co problemów skórnych ze swoimi psiakami/.

Carisma dziękuję za zainteresowanie , pozdrawiam z Gdańska . Być może spotkamy się w weekend w Gdyni .
Kati
Administrator
Administrator
 
Posty: 897
Dołączył(a): 18 gru 2008, 11:18
Lokalizacja: Będzin

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Kati » 20 gru 2008, 19:11

icey5 napisał(a):robilismy badania na bakterie, pasozyty i grzyby, wyszło ,ż e pies jest czysty , nic nie wykryto a szczerze mówiąc miałam nadzieję ,że będzie to jakis świerzb lub grzybek- niestety. Stracilismy masę kasy i w sumie na nic.
Wetka przepisała suce cefaleksynę i wapno. Cefaleksyna pomogła - bąble wyglądające jak ukąszenia komara , z których sączy sie ropa zniknęły i przez czas przyjmowania tego leku nie pojawiały się nowe ale lek sie skończył , nie podaję jej go od czterech dni i suk jest znowu strasznie wysypana.
Mam pytanie, bo sie juz trochę na tym znacie, czy długo mozna podawać psu takie leki ?
I jeszcze jedno, podaje też wapno panth..coś tam , jedną tabletke 100mg na dobe - wystarczy czy dawać więcej ?
Wypadło jej strasznie dużo sierści od grzbietu az po sam ogon, widać pod słońce okropne przeswity, więc daje tez tabletki z mikity canvital + tran i simie lniane. Teraz zamówiłam juz dolfos z biotyną , który chyba carisma polecała i będe go dawała zamiast canvitalu.


Dona napisał(a):Bardzo dobrze, że cefaleksyna działa - to już jest coś (na moją nie działała). Cefalosporyny są w przypadku problemów skórnych najczęściej stosowanymi antybiotykami.

Na pytanie jak długo można dawać nie umiem odpowiedzieć. Wiem tyle, że doświadczeni weci stosują antybiotyki seriami - mają opracowane swoje "systemy". Czyli przez jakiś okres czasu jeden antybiotyk, potem drugi, trzeci - konkretne leki, przez konkretny czas, zamiennie. Ile jedna taka seria może trwać nie wiem - poprostu u mojej tego nie stosowaliśmy, więc nie dopytałam weta dokładnie. Po takiej serii następuje przerwa (też niestety nie wiem ile trwająca...).
Z wapnem też nie podpowiem, kiedyś dawałam mojej w tabletkach, ale sto lat temu, więc nie pamiętam w jakiej dawce...

A, jeszcze - przy antybiotykach (zwłaszcza przy dłuższym stosowaniu) koniecznie trzeba podawać psu probiotyki, inaczej gotów się wyjałowić i mogą pojawić się jakieś grzybki...

Co z poprawianiem odporności? Weci coś mówili na ten temat ?


carisma napisał(a):Icey, ja daję ten Dolfos, i nie przestanę, jest na prawdę godny polecenia. Teraz już będzie leciał trzeci miesiąc.
Wcześniej kupowałam na allegro, ale teraz zobaczyłam , że jednak lepiej wychodzi w Krakvecie.
Kupiłam 1kg tabletek, wyszło ok 560 parę tabletek.
Z moich obserwacji wynika, że włosy zdecydowanie szybciej odrastają niż zwykle, no i sama sierść jest jeszcze ładniejsza.
Tyson waży coś ok. 30 kg, póki co daję mu po 2 tabletki (1/20kg), myślę, że można nawet i 3 przy mocnych nasileniach, jak producent mówi, można podwoić dawkę, ale wg. mnie nie na długo.

A już myślałam, ze mamy zaleczone w miarę to paskudztwo i mimo pryskania Fungidermem, znowu go zsypało. Teraz odkładam kasę na sterylkę, i dostał zastrzyk, więc tak czy inaczej musimy odczekać , pewnie ze 2 miesiące.
Ale wywiedziałam się odnośnie zeskrobin, i będziemy się wybierać, za ten czas do doktora Dembele, podobno jeden z najlepszych w tej dziedzinie.
Zastrzyk , który teraz dostał jest co prawda łagodniejszy, ale długo działający, więc akurat mam nadzieję, mój portfel odżyje, bo już mam na prawdę dość.

I mam jeszcze pytanko, bo wyczytałam gdzieś wczoraj chyba na dogo, ale nie jestem pewna, że Fungiderm występuje też w maści. Orientuje się ktoś? Dona ,wiesz może?


Dona napisał(a):U mnie na sierść akurat siemię super pomagało, ale na to nie ma reguły... Probiotyki standardowo - to samo co ludzie przy antybiotykach biorą, lakcid, lacidofil, lacidozone (co tańsze).

Odporność gra tu kluczową rolę - bo za alergie jest odpowiedzialny układ odpornościowy. Ja stosuję Zylexis (dawny Baypamun Bayera) - immunomodulator (w przypadku alergików działa immunosupresyjnie, czyli obniża reaktywność układu odpornościowego). Trzy zastrzyki co 3-4 miesiące. I u nas dzięki temu całe lato bez alergii minęło (pierwsze w jej życiu). Tylko żeby to podać, trzeba by wybrać jakąś przerwę w podawaniu innych leków.


IN_ napisał(a):Ja bedąc z Frodem u weta zamówiłam nam Zylexis (nie na sierść tylko tak ogólnie na odporność). Widze, że nasz wet zorientowany w temacie bo na hasło Zylexis od razu stwierdził, że dobry pomysł, tylko ostrzegł przed ceną bo trzy zastrzyki (terminy podał takie jak Ty). Tak z ciekawości spytam ile płacisz za serię? Bo u mnie to 3x45 zł. W sumie do przeżycia jesli zmniejszy prawdopodobieństwo tych wszystkich wirusówwek, które Frod często łapał w chłodniejszym sezonie.


Carisma napisał(a):IN_ dowiadywałąś się o cenę tego Zylexisu w Elwecie, czy w Multiwecie? Czy jeszcze gdzieś indziej...? Bo ja ostatnio się dowiadywałam w Elwecie o zeskrobiny etc, i jakoś tak powiem, w lekkim szoku jestem, bo jak się dowiadywałam na Ochocie, gdzie też Dembele przyjmuje, to chyba wychodziło coś nieźle ponad 100...A tutaj mi babeczka powiedziała, że zależy co tam , ale 55zł coś tam plus jeszcze coś 25 [ wybaczcie nie pamiętam tych fachowych nazw], czyli wychodzi ok, 80 zł, wcale bym się nie obraziła, gdyby w rzeczywistości tyle było...
Muszę się jeszcze u siebie dowiedzieć.


IN_ napisał(a):No właśnie, w sumie jak mi pies chorował na "coś" co miesiąc i co miesiąc leczenie kosztowało 100-400 zł... to lepiej wydać raz i mieć nadzieję, że nie będzie dzieki temu tyle chorował. Niby od czasu kastracji mu się poprawiło ale w wynikach krwwi miał ostatnio dość mało leukocytóww więc lepiej dmuchać na zimne...

Tylko nasz wet stwierdził, że u Froda nie jest konieczne powtórzenie po 3-4 miesiącach. Stwierdził, że to u psów z "problemami" a Frod jest zdrowy, tylko miał niską odporność. I taka jedna seria powinna mu pomóc na sezon.

ps. swoją drogą ja chyba lubie wydawac pieniądze na wetów Wink Nasza wetka widząc mnie ostatnio powitała nas hasłem "Co tym razem?", ja jej na to, ze pies kuleje, "O to tego chyba jeszcze nie było"... musiałam ją zmartwić, że było, miesiąc wczesniej


jamana napisał(a):witam.....przesledziłam uwaznie posty gdyz od 8 dni mamy powazne problemy z nasza bonusią. Bona ma teraz 9-cy wazy 26 k. od małego szczeniak miała delikatne problemy ze skór a ale przeszła lato spokojnie. kapała sie w morzu. i w górskiej rzece Rabie gdyz wieksza częsc roku mieszkamy w Myslenicach a częśc w Gdansku.WE wrześniu pływała w zalewie dobczyckim. wszysko było o.k.........
Pierwsze zmiany jakie zauwazyłam w zachowaniu to było uporczywe drapanie sie pod pacha z jednoczesnym wyciaganiem szyji do góry i lizaniem językiem pyszczka w kierunku noska.
Potem zauwzyłam ze zmienił sie zapach jej skóry. zaczęłam prac wszyskie paczłorki na których sypia.zaniepokoiłam sie jeszcze bardziej bo po zabawie i przytulaniu ja dostałam na skórze twarzy zaczerwienienie i to mnie swedziałao. Jestem alergikiem ale nigdy nnie miałam problemu z psami a w domy mam psy juz od 20 lat.zaliczylismy weta .pobrał zeskrobiny .nic nie wykazał...zalecił tran ..i cos tam jeszcze ..juz nie pamietam musiałabym poszukac w ksiązeczce. Bona smierdziała coraz bardziej .kupilismy specjalny szampon dla alergików.po kapieli zaczął sie dramat. Z uda zrobiła sie jedna wielka grudkomania. Bonia wygryzała sie do gołej skóry .Posmarowałam laticortem. na rece niałam pełno włosów .w tej chwili spi spokojnie ale udo wyglada jak po wiatrołomie w górach.Jestem przerażona ....bo..jestem..bezsilna. Jesli rzeczzywiscie okaze sie czynnym alergikiem to czeka nas mase pracy zanim sie ułozy cały system zywieniowy, spacerowy.kapielowy.A to jest tak bardzo kochana przez nas psinka. jest tak mądra i....wogole..


Dona napisał(a):Kurcze... ale skąd ten nieprzyjemny zapach? To jest trochę dziwne... Przy alergii raczej nie ma jakiegoś specjalnego smrodku. Może ona ma zapalenie mieszków włosowych?? Czy w zeskrobinie była duża ilość bakterii? Jeżeli było dużo bakterii to wet powinien sprawdzić jakie (posiew).
Co do szamponów dla alergików - moją wszystkie które próbowałam uczulały, tylko jeden trafiłam taki po którym jej nie sypie - zresztą polecony przez jedynego weta któremu ufam Cool . A te szampony też są różne - zależy czy pies ma problemy łojotokowe, czy skóra jest za sucha itp. U suczek problemy skórne lubią się nasilać pod wpływem hormonów (w okolicach cieczki, przy urojonej itp).

Nie wiem, ale ten nieprzyjemny zapach mi do alergii jakoś nie pasuje... ja bym raczej na jakieś bakteryjne sprawy stawiała - ale tu już ten wspomniany posiew potrzebny. I jeżeli byłoby zapalenie, trzeba by antybiotykami działać...


Katja napisał(a):Własnie wróciłam od weta, i chyba potwierdza się jego diagnoza sprzed 4 miesięcy- atopia.
Co za tym wskazuje - jest na karmie hypoalergicznej juz od czerwca albo i dłuzej, i dwukrotnie w tym czasie miała podawany encorton po którym objawy ustępowały.
Mimo wprowadzenia od czasu do czasu innej karmy, objawy nie wracają.
Ma ciągle wyłysienia ktore pojawiają się i znikają- nieduze (wielkości komarzych ugryzien), na karku krostki-strupki takie które tez pojawiaja sie i schodzą- a jak schodzą to sierśc się w tych miejscach przezedza i łuśzczy się lekko skóra, dziabie się ciagle to po nogach to po łapach, no i często zaczerwienione spojówki, fafle, itd...
Teraz znów przepisał encorton - pierwszy tydzien - 1 tabletka dziennie -kontrola, drugi tydzien- pół tabletki dziennie - kontrola, trzeci tydzień - pół tabletki co drugi dzien- kontrola itd itd tak zeby jak najbardziej zmniejszyc dawkę, która w efekcie ma byc nieodczuwalna dla organizmu ale ma utrzymywac chorobe w "uśpieniu"
co o tym myślicie wytrawni atopowcy?!


Dona napisał(a):Ja nie powiem nic więcej poza tym, że to jedna z najczęściej stosowanych strategii. U Amf chcieli taką zastosować kiedy była gnojkiem (jeszcze roku nie miała) ale ja się zaparłam żeby w nią sterydów nie pchać... Chociażby dlatego, że z czasem zwiększa się tolerancja na nie i dawki początkowe przestają pomagać, trzeba je zwiększać i takie tam... jak to przy lekach. No i nam udaje się bez tego.


Katja napisał(a):U nas nowe obserwacje... suka bierze od 2,5 tyg allermed (antyhistaminowy). Nadal się po nim drapała, oprócz tego dostawała, Iskial, wapno, i siemię lniane. Od tygodnia podaje jej tabletki caniderm- na skóre, z cynkiem (dużo cynku), biotyną, i kwasami omega, i oczywiście nadal iskial, i wapno ale już mniej, i allertec. Posypuję też jedzenie od czasu do czasu siemieniem mielonym. Karma nadal ta sama, i od czasu podawania tego canidermu swędzenie i drapania zmniejszyło się o jakieś 70%, oko też "odpuchło". Ale po dzisiejszej nocy kolejny postęp... wymieniłam wczoraj wieczorem puchową kołdrę na zwykła- chyba taką z watoliną... Suka dzisiaj ani razu się nie podrapała po barkach, łopatkach itd... Czyżbym odnalazła 1 alergen?!
Kati
Administrator
Administrator
 
Posty: 897
Dołączył(a): 18 gru 2008, 11:18
Lokalizacja: Będzin

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Kati » 20 gru 2008, 19:33

blackwallstreet napisał(a):Wyczytalem wszystko co napisaliscie na temat tego dziadostwa i naprawde u Was wyglada to strasznie ;( u nas tez weterynarze twierdza AZS pojechalismy do innego weta powiedzial alergia...sami sie pogubilismy;( Tyle ze u nas nie bylo zadnych zaczerwien, az takich ogromnych wysypow krostek mial kilka na karku. Najwiekszym problemem byl smrod i drapanie do krwi....;( no i teraz maly dostaje lekki steryd (jezeli steryd moze byc lekki) i wszystko ustalo zadnego drapania jak sie zadrapie raz na kilka dni w uszko to jest duzo a jesli chodzi o siersc jest sliczna blyszczaca i ladnie pachnie...no i tu zaczyna sie problem bo chcieli bysmy odstawic steryd i przejsc na cos innego albo calkiem na jakis czas odstawic leki ale jesli to cos wroci? i znowu przez 3 tygodni bo tyle trwalo leczenie do pelnego wyzdrowienia wroci chyba sie zalamie.... co doradzacie?


Dona napisał(a):Wrócić może. Jeżeli jest to alergiczne, a będzie stykał się z alergenem organizm zareaguje. Możliwe nawet, że po odstawieniu sterydów silniej...
Musisz główkować co to za cholerstwo może go uczulać. Mam nadzieję, że dieta eliminacyjna jest stosowana??

Ten smród mnie troszkę zastanawia - czy to przypadkiem nie było zapalenie mieszków włosowych... Na to też steryd by podziałał, bo działa silnie przeciwzapalnie. To by była lepsza opcja, bo zapalenie mieszków daje się wyleczyć.

A tak czy inaczej ja bym po odstawieniu leków odczekała z tydzień i dała psu wyżej opisane zastrzyki. Naprawdę dobra rzecz - wiem już, że pomaga też kiedy pies ma problemy z grzybicą


sasha napisał(a):podpowiedz gdzie znajdę skład Zylexisu,w googlach nie mogę trafić i jeszcze jedno ile w sumie razy dałaś Amf ten specyfik,co 3-4 miesiące regularnie powtarzasz czy w zależności od potrzeb i wyglądu suki?Mój lekarz mówił o podaniu drugiej iniekcji po 48 godzinach natomiast o 3 zastrzyku nie wspomniał,co Ty na to,bo mi się powoli w głowie miesza co lepsze,z Twoich postów wynika,że Amf przechodzi to znacznie gorzej niż mój suk,skoro Wam pomaga Zylexis,to może mojej też by wystarczył zamiast tej długofalowej immunoterapii,żaden lekarz nawet nie wspominał mi o tym środku,pewnie to kwestia kasy:1 zastrzyk-50zł,a moje 2 fiolki po 8ml-800zł,zysk ma i pewność,że do niego wrócę!


dona napisał(a):Ale tak - rozmawiałam jeszcze przed chwilą z moim wetem, on uważa, że u mojej suk ta ogólna poprawa może być dzięki sterylizacji głównie. I możliwe, że ma rację. Jego zdaniem najpierw wyklucza się alergię pokarmową, jeżeli to odpada ropne zapalenie skóry może być wynikiem nadczynności jajników - czyli zaburzeń hormonalnych. I ja powiem tak - możliwe, że sterylizacja zmniejszyła ogólnie problem - ale nie od razu, dopiero po dłuższym czasie, po roku.
A też druga sprawa - widzę, że jak nie podam Zylexisu na czas, to skóra zaczyna być zaróżowiona między paluchami, zdarza się wysypka. Ale możliwe, że gdyby suk nie była wysterylizowana, nie byłoby to wszystko aż tak pięknie.

W każdym razie powiedział, że gdyby w przypadku suki wykluczyć alergię pokarmową i nadczynność jajników, zaleciłby właśnie wykonanie testów z krwi i szczepionki. I wiem, że on przy leczeniu atopii stosuje serie antybiotyków podawanych w określonej kolejności, w określonym czasie, naprzemiennie. Natomiast Zylexis wspomagająco, jako że ma dobry wpływ na układ immunologiczny, który jak wiadomo jest odpowiedzialny za alergie.

Ja suk daję zylexis co 3-4 miesiące, bo jak raz się spóźniłam to poprostu widziałam po skórze, że coś zaczyna być nie halo. Dwa pierwsze zastrzyki jak piszesz w odstępie 48 godzin, trzeci to jest na podtrzymanie efektu po dwóch tygodniach.


ika77 napisał(a):Odpowiem z mojego doświadczenia, moja suka na AR ma rozpoznaną atopię, w ubiegłym roku dobrze nie było. Nie koniecznie byłam przekonana do proponowanego sposobu leczenia. Na własne ryzyko nie podałam jej długookresowo antybiotyku , miałam podawać przez ok 14 dni. Wprowadziłam dietę ścisłą do dzisiaj na niej jest. Podawałam 1,3/1,6 beta glukan czyli to co ma w składzie scanomune, tylko w innych dawkach. Kupiłam beta glukan. W scanomune jest 7,5 mg beta D -glukanu w jednej tabletce w beta glukanie 250 mg, ja dzieliłam jedną a tabletkę beta glukanu na 3 dni , czyli dziennie ok 80 mg dziennie, średnio prawie 5 razy więcej niż dzienna dawka w scanomune dla psa o wadze ponad 20 kg. Dodatkowo podawałam i podaje również obecnie iskial, jako źródło alkilogliceroli i skwalenu. W zimie podałam pierwszy raz zylexis, on działa troche inaczej poczytaj jest fajny tekst od Dony,obecnie aby nie zapeszyć jest dobrze. Ujawniło mi się na co suka jest uczulona, na pyłki traw. Odczulać jej nie będę, testów tez nie robiłam. Nie usunę z jej otoczenia alergenu , wiec sama wiadomość na co reaguje jest mi nie potrzebna. Ustaliłam tylko ewentualna alergię pokarmową. Sceptycznie podchodzę do podawania antybiotyków , nie mówiąc o sterydach. Po antybiotykach jak po spaleniu lasu, siada cały układ odpornościowy, przyczepiają się inne badziewia jak drożdże itp. Z moich obserwacji mogę powiedzieć, że beta D- glukan nie szkodzi , wręcz uspokaja skórę. Mam nadzieję, że już powoli okiełznałam ten temat. Jak pojawi się coś poważniejszego pojadę do Budzika, adres i namiary mam od Dony Very Happy . Moja mam jest lekarzem, wprawdzie przemysłowym pracy Very Happy , ale w psach siedzi od zawsze. Podawanie wszystkich leków konsultujemy z ludzkimi lekarzami w większości moimi ciotkami Very Happy . Nie raz też mi głowa puchła od sprzecznych info, jednak nie chciałam robić z suczy laboratorium bo jak się zacznie dość agresywnie ingerować w organizm to powrót do stanu przedlekowego jest trudny. Trudno cokolwiek powiedzieć w 100%, każdy organizm reaguje inaczej, atopia to duży problem, na szczęście formy tez są różne. Są psy w fatalnych stanie jak i w dość lekkim. Ja to nie mam pewności, ze to atopia, nie robiłam jej prawie żadnych badan poza zeskrobinami. Mam nadzieje, że to najzwyklejsza alergia, a w momencie wizyty na AR suka była w stanie ostrym. Reasumująć, te leki o które pytałaś stanu mojej suki nie pogorszyły, wręcz przeciwne jest bardzo dobrze, tfu, tfu oby nie zapeszyć.



Ika77 napisał(a):Jako, że wydawało mi się to również dziwne, przepytałam ludzkiego alergologa Very Happy Taszkunowa odradzała nam ryby, zwróciło to moją uwagę, bo wydawało mi się to dość dziwne. Ogólnie siała popłoch i chyba była zdziwiona, ze nie płacze , bo podkreślała, że właściciele jak się dowiadują o atopii to płaczą i podkreślała to wielokrotnie. Wizja życia suczy to jedna wielka tragedia i może jak ja zacznę leczyć to piesek pożyje, zabiła mnie tekstem jak pytała się o rodzeństwo i rodziców, mówiłam , że tylko jedna sucz była wystawiana reszty nie widziałam to wyciągnęła wniosek, że wszystkie są chore, bo jak się kupuje psa z rodowodem to tylko na wystawy i do hodowli. Dalej ja już miła nie byłam i był koniec wizyty tak po krótce mówiąc. Ogólnie cyrk była na tej AR bo sucz rana nie mogła chodzić i od razu tam pojechaliśmy. Pan prof zawyrokował padaczkę, na co mój Stary o mały włos sam padaczki nie dostał ,studenci mieli atrakcję, do Taszkunowej poszliśmy już przy okazji. Po czym stwierdziliśmy, ze następnym razem to już tylko Wa-wa nas ratuje. Ludzki alergolog powiedział , że nie powinno się podawać przy przewlekłych dermatozach zwłaszcza atopii mięsa rybiego w czystej postaci, ze względu na strukturę białka. Ciekawy artykuł był tez w „ Medycynie po dyplomie” ale nie pamiętam w którym numerze. Mam nawet w swoim archiwum X taką wzmiankę tylko nie podam źródła , bo sobie nie zapisałam, ale znalezione gdzieś w sieci Embarassed Najbezpieczniej podawać indyka, ja podaje kurczaka i nic się nie dzieje. Nie chcę siać herezji, szczególnie, ze to co usłyszałam na AR zupełnie do mnie nie trafiło. Czy to prawda z tymi rybami czy nie, nie sprawdzałam na suczy, wolałam ominąć temat, zwłaszcza, że u nas ryby morskie są zazwyczaj mrożone a kurczaka mam takiego bez chemii od wiarygodnych osób w dobrej cenie i pod drzwi.
Alergeny ryb są termostabilne, a więc reakcję niepożądaną może wyzwalać zarówno ryba surowa, jak i gotowana. Oporne są one również na procesy proteolityczne [10]. Zawarte są one głównie w mięsie rybim (w mięśniu). W ostatnich latach wzrosło znaczenie produktów otrzymanych ze skóry i kości rybich takich jak żelatyna rybia, które mogą nadal posiadać aktywność alergenową
pod postacią kolagenu. Ma to szczególne znaczenie wobec użycia żelatyny rybiej do produkcji szczepionek [11]. Mączka rybna może być zawarta w różnych formach pożywienia,
stanowić tak zwany ukryty alergen i tym samym utrudniać identyfikację czynnika sprawczego.
Przyczyną wystąpienia reakcji z nadwrażliwości może być obecny w mięsie ryb ich pasożyt Anisakis simplex.
Alergia na ryby jest mediowana mechanizmem zależnym od IgE i częściej występuje u osób atopowych. Ryby zawierają dwa rodzaje alergenów; wspólne wszystkim rybom oraz swoiste gatunkowo.
Około 50% osób z alergią
reaguje na wszystkie gatunki ryb, pozostali tylko na jeden gatunek.
Z obecnością powszechnych alergenów wiąże się problem reakcji
krzyżowych. W 1937 roku de Besche [12] doniósł, że chorzy nadwrażliwi na jeden gatunek ryb (dorsz) mogą tolerować inne gatunki ryb (łosoś i pstrąg). Aas [13] opisał reakcje krzyżowe pomiędzy gatunkami ryb u dzieci, które były uczulone na dorsza, ale tolerowały inne gatunki
ryb np. łososia Jego badanie dowiodło, że niektóre dzieci uczulone na rybę reagują na swoiste gatunkowo antygeny ryb, podczas gdy inne na alergeny różnych gatunków ryb. Alergeny powszechne mogą występować w różnych ilościach w różnych gatunkach ryb (różna aktywność alergenową). Stąd być może wynikać fakt, że jedne ryby bardziej uczulają a drugie mniej. Do alergenów powszechnych należy główny alergen dorsza Gad c I należący do grupy parvalbumin. Stwierdzono, że istnieją
dwie rodzaje parvalbuminy – α i β [7].
Bugajska-Schretter i wsp. [9] wykazali, że parvalbumina karpia
jest białkiem, które odpowiada gad c1 dorsza. Alergeny parvalbuminy
zostały opisane u dorsza, łososia i karpia. Dorsz, makrela i śledź, płastuga, flądra posiadają wspólną strukturę alergenową. Badanie Hansen T K i wsp. [14] potwierdziło istnienia krzyżowej reakcji pomiędzy dorszem, makrelą, płastugą i śledziem. Reakcje krzyżowe dorsza ze śledziem
i płastugą są silniejsze niż z makrelą.
Wiele alergenów ryb jest jeszcze nie wykrytych, co jest przedmiotem
prowadzonych obecnie badań. Jednym jest nowo odkryta
przez S. Das Dores i wsp. [15] parvalbumina Gad m I występująca u dorsza atlantyckiego w formie dimerycznej. Dotychczas
tylko kilka białek rodziny parvalbuminy zostało opisanych
w formie dimerycznej, więc jest to rzadkością.
Stwierdzono, że nie ma reakcji krzyżowych ryb z pokarmami spoza grupy ryb, w tym i z grupą skorupiaków.
Podczas gdy z alergii na mleko czy jajko często się „wyrasta” i nie odgrywa ona już roli w wieku dojrzałym,
alergia na ryby stanowi również problem osób dorosłych.
Alergeny ryb są termostabilne, a więc reakcję niepożądaną
może wyzwalać zarówno ryba surowa, jak i gotowana.

Łączenie zylexisu z jakimś poważniejszym leczeniem nie ma sensu, wystarczy poczytać to co wstawiała Dona o stosowaniu immunomodulacji w atopii, alergiach http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl ... &start=255. Długo szukałam tego tekstu, może można by go przykleić? Łączenie zylexisu z bombą hormonalna też jest trudne do przewidzenia, po za tym bałabym się , że jak dojdzie do ropomacicza a zdarza się dość często po takich zastrzykach, jak organizm zadziała na Zylexis czy nie będzie próbował sam walczyć , wtedy objawy pokarzą się później, a im później rozpoznane ropomacicze tym gorzej a czasem nawet tragicznie. Jednak jak sprawnie zrobicie sterylkę to nie powinno się nic dziać ,a wtedy Zylexis ma sens. Tak sobie tylko myślę, nie mam doświadczenia w temacie hormonów
Kati
Administrator
Administrator
 
Posty: 897
Dołączył(a): 18 gru 2008, 11:18
Lokalizacja: Będzin

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Daria&Toro » 02 mar 2009, 10:57

Wiem ze jest temat o dobrych weterynarzach,jednak prosilabym bym Was o namiary na specjaliste od dermatologi a konkretnie AZS/alergia pokarmowa,ktorego byscie polecali.Moze opisze co sie u nas dzieje.Pies 1,5 roku,tydz.temu wykastrowany,na bokach,grzbiecie,glowie,nawet pod karkiem robia mu sie takie gule(cos jak po ukaszeniu komara)ktore pozniej robia sie czerwone(cos tam w nich siedzi jakias ropa chyba)nastepnie zasychaja i w tych miejscach siersc wypada.Pies sie drapie,wylizuje łapy.Karmiony byl Taste of the wild z bizonem(bylo w miare)ale jak przeszlismy na Brita activity zaczel sie ta cala alergia,obecnie podaje Royala Hypoallergenic.Wet przy pierwszej zeskrobinie zdiagnozowal:zapalenie mieszka wlosowego,gronkowce,skora czerwona,łupierz,mocna lecaca siersc,pozniej przyplataly sie jakies plesniawki,grzyba brak.Siersc miala taki specyficzny zapach-cos jak stare skarpetki.Dostawal rózne leki przeciwświadowe jednak zadne nie pomagaly a jak pomogly to na jeden dzien.Mowilam wetce o Zylexis'sie polecanym przez Done,jednak stwierdzila ze narazie nam sie to nie przyda a moze jeszcze pogorszyc.A i pies co dwa dni kapany jest w roztworze Abacilu.Podejrzewaja jeszcze ze te gulki moga byc przez slaba krzepliwosc krwi(ale jakos mi sie wierzyc nie chce).Prosze o pomoc bo juz naprawde załamana jestem ;(
Daria&Toro
 
Posty: 2
Dołączył(a): 02 mar 2009, 10:08

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Carisma » 02 mar 2009, 11:06

A skąd jesteś?

Bo generalnie u Nas w Wawie, jest Dr. Dembele, psi dermatolog - wiem, że z całej Polski do niego jeżdzą. My również się u niego leczyliśmy.

Przyjmuje min. w tej lecznicy : http://www.bialobrzeska.waw.pl/ i chyba na SGGW, ale nie wiem czy aktualnie, bo chyba była jakas przerwa ...
Gang Staff John Bull FCI & Sonya

Obrazek

Everything That Won't Kill Me Can Only Make Me Stronger


www.fitnessdog.pl
Avatar użytkownika
Carisma
 
Posty: 844
Dołączył(a): 28 gru 2008, 15:04

Re: AZS (atopowe zapalenie skóry), alergie

Postprzez Daria&Toro » 02 mar 2009, 11:27

Jestem ze ślaska ale odleglosc nie ma znaczenia.A czy drogi jest ten lekarz?I czy ktorych z Waszych zwiarzat mial takie same dolegliwosci jak moi i dalo sie to wyleczyc?
pozdrawiam
Daria&Toro
 
Posty: 2
Dołączył(a): 02 mar 2009, 10:08

Następna strona

Powrót do CHOROBY SKÓRY, OCZU, USZU, ALERGIE / DISEASES OF SKIN, EYES, EARS and ALLERGIES

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron